Derby dla Unibaxu. Ward czaruje

Unibax znokautował w 75. derby Pomorza Polonię. W Bydgoszczy torunianie chwilami jeździli popisowo, a rewelacyjny debiut zaliczył zaledwie 16-letni Darcy Ward.
To był mecz najlepszego z bydgoszczan, Emila Sajfutdinowa, z całym zespołem toruńskim. Gdyby nie junior Polonii, derby dla bydgoszczan zakończyłyby się sportową katastrofą. Różnica między zawodnikami gospodarzy a torunianami była ogromna. To rzeczywiście był mecz mistrza Polski z beniaminkiem, którego nie ratował nawet własny tor.

Unibax jeździł w niedzielne popołudnie tak, jakby jego zawodnicy byli zirytowani błędem sędziego Leszka Demskiego z 1. biegu. Wtedy Sajfutdinow spowodował upadek rywala, ale arbiter stwierdził, że nie będzie wykluczony. Dopuścił do startu komplet czterech żużlowców, a w powtórce Sajfutdinow nie dał przeciwnikom żadnych szans. Torunianie wcześniej protestowali i wskazywali sędziemu, że popełnia błąd, ale bez skutku. - Nie będę się kopał z koniem, którym jest sędzia - komentował przed kamerą TVP Sport kierownik Unibaksu Jacek Gajewski.

Goście toczyli bój o obsadę w pierwszym wyścigu, bo wydawało się, że na torze w Bydgoszczy mogą liczyć się nawet namniejsze punkty i niuanse na torze. Nic z tego. Unibax był o kilka klas lepszym zespołem. A kibice na stadionie i przed telewizorami zobaczyli derby, które goście wygrali bardzo łatwo.

Mistrzowie Polski bez żadnych problemów powiększali przewagę w każdym kolejnym biegu. Nic nie dawały zmiany, jakie stosował trener Polonii Zenon Plech. Znakomicie spisywali się liderzy - Ryan Sullivan i Wiesław Jaguś. A nie zawodzili żużlowcy drugiej linii. Jednak największą niespodzianką była jazda Darcy Warda. Nastolatek z Australii, który dopiero uczy się żużla, w swoim debiucie w Polsce zdobył 7 punktów. A mógł więcej - walczył nie tylko z rywalami, ale i własnym motocyklem, któremu daleko było do szybkości przeciwników. Ward jeździł zdając sobie z tego sprawę - umiejętnie, niczym rutyniarz, blokował ich, wykorzystywał błędy. Perfekcyjnie pokonał chociażby Tomasza Chrzanowskiego - były zawodnik toruńskiego klubu na tle nieznanego Australijczyka wyglądał fatalnie. - Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Na torze bardzo się kurzyło, nawet niezbyt widziałem jak i co robię. Ale się udało - cieszył się Ward po pokonaniu Chrzanowskiego. Australijczyk na dobre wywalczył teraz miejsce w podstawowym składzie zespołu i wypchnął z niego Czecha Mateja Kusa. Unibax może mieć z Warda jeszcze większy pożytek, ale nastolatek potrzebuje lepszego sprzętu. Na to jednak nie ma pieniędzy. Klub już szuka dla niego sponsorów.

Ta ogromna część kibiców na trybunach, która dopingowała w niedzielę Polonię, była w znacznie gorszych humorach niż szeroko uśmiechający się junior Unibaksu. Wśród gospodarzy najbardziej zawiedli niezauważalny Chrzanowski i Antonio Lindbaeck, który miał być liderem, a desperacko walczył z drugoplanowymi zawodnikami gości. Za to trener Unibaksu Jan Ząbik promieniał. - Jeśli jest zespół, jadą wszyscy, a nie dwóch-trzech zawodników, nie da się przegrać - analizował.

Wśród mistrzów Polski zawodnicy tylko trzy razy przyjechali na ostatnich miejscach. Dla Unibaksu było to 42 zwycięstwo w derby Pomorza.

Więcej emocji było na innych torach. W Gdańsku Wybrzeże przegrało trzeci mecz z rzędu. Caelum/Stal Gorzów zapewnił sobie zwycięstwo w ostatnim biegu. W nim Tomasz Gollob i Peter Karlsson pewnie pokonali Kennetha Bjerre i Hansa Andersena.

Pasjonujący był również mecz we Wrocławiu. Tam Altas po zaciętej końcówce przegrał z Włókniarzem Częstochowa. Ten znów jest bardzo mocny. Na powrót do zespołu zdecydował się mistrz świata Nicki Pedersen.

Za tydzień żużlowej kolejki nie ma. Najbliższy mecz Unibaksu 3 maja - mistrzowie kraju podejmą Unię Leszno. Już na nowym stadionie.



Polonia Bydgoszcz - Unibax Toruń 39:51

Polonia: Jonsson 7 (3, 1, 3, w), Davidsson 2 (0, 2, 0, 0), Lindbaeck 6 (d, 0, 1, 2, 0, 3), Buczkowski 8 (2, 1, 0, 1, 3, 1), Chrzanowski 0 (0, 0, 0), Curyło 0 (0), Sajfutdinow 16 (3, 3, 2, 3, 2, 3)

Unibax: Holder 9 (2, 2, 2, 1, 2), Kościecha 7 (1, 3, 0, 2, 1), Sullivan 11 (3, 3, 2, 3, 0), Miedziński 4 (1, 1, 1, 1), Jaguś 12 (2, 3, 3, 2, 2), Lampkowski 1 (1), Ward 7 (2, 1, 0, 1, 3)