W tv pokazali: żużel dla Białegostoku

Żużel ma być wiosną i latem głównym atutem oferty TVP Sport. Pierwsza transmisja pokazała, że - stacja ma dobry pomysł na jego pokazywanie. Niewiarygodne - ta krytykowana TVP.
W telewizji pokazali: Transmisja z meczu Wybrzeże - Unibax, 5. kwietnia, TVP Sport

Relacja z meczu w Gdańsku była taka, jaka być powinna, by skusić nie tylko fanów speedway'a, ale również zwykłych mieszkańców Białegostoku, albo Łomży. Tam żużla nie ma w ogóle, zasady są nieznane. To rynek dziewiczy. I właśnie w takie tereny działacze Speedway Ekstraligi chcą dojść - jeśli żużel ma być popularny w całym kraju, trzeba nim kusić kibica sportu z Białegostoku.

Bez tego rozwój żużla jest niemożliwy. Czy niedziela mogła skusić kogoś, kto nigdy nie był na stadionie żużlowym?

Mogła. Dynamiczne ujęcia, ciekawy komentarz, wywiady w których i zawodnicy i reporterzy mówili przystępnym językiem bez angielskich terminów i wyrażeń specjalistycznych wyłącznie dla koneserów (tu ukłon w stronę m.in. Tomasza Lorka, który w Polsacie Sport o żużlu potrafi opowiadać pasjonująco dla znających temat, ale kompletnie niezrozumiale dla laików) - to składało się na dobrą 2-godzinną relację.

-----------

Więcej o Speedway Ekstralidze na blogu o polskim żużlu

-----------

To, jak bardzo różni się traktowanie w TVP żużla, a np. koszykówki widać było w porównaniu do sobotniej relacji z meczu ćwierćfinału play-off między Anwilem Włocławek, a Polpharmą Starogard Gdański. Tam, w ekipie gości w przedstawionych składach był Erick Barley (już dawno go w klubie nie ma), a w Anwilu niejaki Brian Brian Brown, który na Kujawy wpadł na tydzień, pożegnał się, było to lata świetlne temu, ale w składach TVP Sport nadal gra pod którymś z numerów. Za to pod względem graficzno-informacyjnym mecz żużlowy prezentowany był perfekcyjnie - statystyki, precyzyjne informacje, mnogość wiadomości. Szkoda, że druga transmisja, z meczu Unii Leszno i Stali Gorzów została odwołana. Dwie relacje pod rząd w niedzielny wieczór będą sporą atrakcją. Dla Białegostoku, Łomży czy Zamościa może być to danie już nieco za długie i zbyt ciężkostrawne, ale Toruń, Leszno, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Bydgoszcz, Gdańsk, Częstochowa i Wrocław będą te cztery godziny spędzały z TVP Sport.