Sport.pl

Taki będzie nasz nowy stadion za 100 mln zł

Ma zostać jedną z wizytówek Torunia: nowoczesny, funkcjonalny, godny największych światowych imprez. Stadion przy Szosie Bydgoskiej 78 jest już teraz uznawany za najbardziej nowoczesny obiekt żużlowy na świecie.
Co czeka torunianina, który wkrótce wybierze się na stadion żużlowy?

Parkingi bez korków

Dotychczas przeciętny Kowalski przyjeżdżając na stadion na mecz żużlowy samochodem miał dwa wyjścia. Albo wyjechać z domu na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu - wtedy mógł być pewny miejsca parkingowego na okolicznym trawniku lub poboczu - albo zaryzykować, wybrać się na mecz później. Ale to z kolei oznaczało spory spacer. Podczas najważniejszych meczów w ubiegłym roku, w okolicach stadionu przy ul. Broniewskiego był taki tłok, że spóźnialscy nie mieli wyjścia: zostawiali auta nawet na Bydgoskim Przedmieściu, a na sportową arenę dochodzili piechotą. Jeszcze większe problemy tworzyły się, gdy kilkanaście tysięcy torunian tuż po zakończeniu meczu zaczynało powroty do domów. Korki i zatory - mimo interwencji drogówki - były ogromne. Na nowym obiekcie będzie inaczej. Obok stadionu, po prawej stronie od trybuny głównej, powstał parking, który powinien rozładować samochodowy tłok. Łatwiejszy będzie dojazd. Trasy dookoła obiektu wyznaczono tak, by fani mogli wyjechać zarówno na Szosę Bydgoską, jak i Szosę Okrężną.

Widok po zmroku

Już kiedy na dotychczasowym stadionie zainstalowano sztuczne oświetlenie, dzięki któremu mecze można było rozgrywać również po zmroku, czarny sport wyglądał niezwykle efektownie. W świetle jupiterów zamontowanych przy Szosie Bydgoskiej, spotkania będą jeszcze bardziej widowiskowe. Toruński stadion ma przyciągać uwagę również wtedy, gdy nie będzie areną meczów. Tak, by kierowcy jadący do - lub z - Bydgoszczy widzieli go z daleka. Stąd decyzja, by obiekt był podświetlony w klubowe barwy toruńskiej drużyny: żółto-biało-niebieskie. Takie same są kolory miasta.

Deszcz niestraszny

Największym problemem dla każdego organizatora meczu żużlowego jest pogoda. Wystarczy, by spadł deszcz, a zawody są zagrożone. A właściwie były: w Toruniu od tego sezonu problemów nie będzie. Tor został wyposażony w instalację, która pozwala na bardzo szybkie udrażnianie nawierzchni i zbieranie wody z murawy. Lżej będą mieli kibice - nie muszą już zabierać ze sobą parasoli. Fanów chronić będzie dach.

Widoczne detale

Dlaczego na stadionie przy ul. Broniewskiego nawet w trakcie bardzo zaciętych spotkań setki kibiców wolały stać na koronie obiektu przez dwie godziny, niż zająć miejsca siedzące na samym dole? Powód: widoczność. Z perspektywy dolnych rzędów widać było niewiele - głównie reklamy i bandę chroniącą zawodników na torze. Teraz takich problemów już nie będzie. Stadion jest zaprojektowany tak, by - podobnie jak w kinie - nawet ci kibice siedzący na samym dole mieli dobre warunki do oglądania sportowej rywalizacji. Na trybunach zmieści się 15 tys. fanów. Widzowie będą mieli do wyboru miejsca na dwóch poziomach. W 10 rzędach na dole przewidziano miejsca dla 7 tys. osób. Wyżej usiądzie 8 tys.