Sport.pl

Stępniewski: - Jest groźba, że ktoś zbankrutuje

Ktoś może mieć pokrycie ?w papierach", ale jak nie zapłaci zawodnikom będzie miał problem - mówi o nowym sezonie Ekstraligi prezes mistrzów Polski, Wojciech Stępniewski.
Paweł Rzekanowski: Cel Unibaksu w tym sezonie: bardziej mistrzostwo, czy po prostu podium?

Wojciech Stępniewski, prezes Unibaksu: Powiem krótko: mierzymy w medale.

Czyli jednak trudniej będzie bronić mistrzostwa, niż je zdobywać tak, jak przed rokiem?

- Zgadza się. Historia pokazuje, że zwykle dla drużyn mistrzowskich jest to trudne.

Jak na ligę w tym sezonie wpłynie kryzys gospodarczy i problemy finansowe klubów, sponsorów?

- Z pewnością będzie miał duży efekt. Nie funkcjonujemy w świecie bez styczności z rzeczywistością - to co dzieje się w gospodarce przekłada się też na budżety. Dopiero w połowie sezonu okaże się, czy ktoś ma pieniądze na to, by jeździć, czy nie. A bez pieniędzy trudno o zwycięstwa. Od razu będzie widoczne odzwierciedlenie w wynikach.

Jest groźba, że np. w połowie sezonu któryś z zespołów mógłby zbankrutować i wycofać się z ligi - tak, jak dzieje się to np. w rozgrywkach koszykarskich?

- Groźba jest zawsze. To się wiąże z płynnością. Ktoś może mieć pokrycie "w papierach", ale jak nie zapłaci zawodnikom będzie miał problem.

Unibax jest uważany za jeden z najstabilniejszych zespołów Speedway Ekstraligi. Nie ma obaw?

- Czujemy się w miarę bezpieczni. Są trzy podstawy: kontrakty podpisywane w walucie polskiej, niewyolbrzymianie tych kwot i umowy długoletnie. Stąd stabilizacja i spokój.

Jakie będą trzy najlepsze zespoły sezony zasadniczego?

- Broń Boże, nie powiem. Nie w tym sezonie, nic się nie da przewidzieć. Faworytem jest Unia Leszno, bo jako jedyna nie zmieniła składu.