Sport.pl

Adams o Wardzie: - On wszystkich zaskoczy

Darcy Ward jak przed laty Ryan Sullivan? Nowy nabytek Unibaksu, 17-letni Australijczyk, już teraz jest uznawany za jednego z najbardziej obiecujących żużlowców na świecie. - Nie widziałem jeszcze takiego zawodnika - mówi o nim Leigh Adams.
Ward w rodzinym Brisbane jest już uznawany za wielki talent. W rywalizacji z rówieśnikami wygrywa wszystko, więc coraz cześciej walczy z seniorami. W ojczyźnie coraz cześciej jest porównywany do Jasona Crumpa - podobnie jak on, już jako 16-latek, znakomicie czuje się na motocyklu, nie ma żadnych problemów technicznych i nie sprawia wrażenia młodzieżowca walczącego o utrzymanie równowagi.

Ward zbiera doskonałe opinie. W tym sezonie zadebiutuje w rozgrywkach Premier League w Anglii. Działacze klubu King's Lynn mają wobec niego ogromne nadzieje. Promotor klubu Keith Chapman liczy na to, że debiut Australijczyka na Wyspach będzie imponujący. Na stronie angielskiej ligi powiedział: - To młody chłopak, ma wrodzone zdolności, jakich nie widziałem od czasów Michaela Lee i Henrika Gustafssona.

Najbardziej komplementuje styl jazdy Warda. - On jest pod tym względem doskonały. Sprawia, że szybka jazda wygląda na naprawdę łatwą - stwierdził Chapman. O Wardzie już opowiadał Leigh Adams, najbardziej doświadczony żużlowiec z Australii. Oceniał młodego żużlowca po mistrzostwach tego kraju. - Dziś to najzdolniejszy zawodnik w Australii. Jeszcze takiego zawodnika nie widziałem. Będę mu pomagał - tak samo, jak Chris Holder, Ryan Sullivan i Jason Crump. Zobaczycie, że w 2009 roku ten żółtodziób wszystkich zaskoczy. Będzie jeździł świetnie.

Toruński klub już od kilku miesięcy obserwował Warda, ale jego angaż nie jest łatwy - starty w Europie to dla Australijczyka spore wyzwanie logistyczne. Udało się go namówić na długoletnią umowę dzięki kontaktom menedżera torunian Jacka Gajewskiego oraz Ryana Sullivana, który bardzo zaangażował się w negocjacje z młodym rodakiem.

Ward może być już trzecim Australijczykiem, który w toruńskim klubie ma szansę stać się wielką gwiazdą żużla. Przed dekadą podobnie stało się właśnie z Sullivanem. Kiedy podpisywał kontrakt z toruńskim klubem był nieznanym zawodnikiem z Antypodów. Już jego debiut w Apatorze był znakomity, a później żużlowiec stał się ulubieńcem kibiców w naszym mieście i jednym z najlepszych jeźdźców na świecie. Dziś Sullivan to weteran, który ciągle imponuje swoimi wynikami na torze.

Australijską nadzieją Unibaksu jest również Chris Holder. Przed rokiem Unibax pozyskał go po transferze z wrocławskiego Atlasa. Holder był wtedy uznawany za niezłego juniora, ale w ub. roku prezentował się imponująco. Okazał się najlepszym młodzieżowcem Ekstraligi, pod względem średniej biegopunktowej nawet lepszym od wielu seniorów. Ten sezon będzie dla niego pierwszym, po zakończeniu juniorskiego okresu w karierze.