Unibax: większe szanse na Martina Vaculika

Martin Vaculik krok bliżej do jazdy w Unibaksie. Marta Półtorak, działaczka rzeszowskiej Marmy, twierdzi, że klub nie zablokuje wypożyczenia utalentowanego Słowaka.
Vaculik w tym sezonie zadebiutował w Speedway Ekstralidze i jako żużlowiec Marmy miał jedną z najlepszych średnich biegopunktowych wśród juniorów. Po tym, jak rzeszowianie spadli do I ligi, Słowak otrzymuje kolejne oferty od klubów, które chcą, by był ich podstawowym młodzieżowcem. Problem w tym, że Vaculik przed tegorocznym sezonem podpisał długoletni kontrakt z rzeszowskim klubem. Więc ten może nie zaakceptować jego odejścia.

Nieoficjalnie wiadomo, że bardzo zainteresowany Słowakiem jest toruński Unibax, który narzeka na brak wartościowego młodzieżowca - dotychczasowy, Chris Holder, w nowym sezonie będzie już seniorem. Klub wybierze albo Vaculika, albo Mateja Kusa. Szanse tego pierwszego rosną. Marta Półtorak, dotychczasowa szefowa klubu (po spadku zespołu podała się do dymisji) zapowiedziała, że kierownictwo nie będzie blokowało ewentualnego odejścia Vaculika. - To nieprawda, że robię problemy Martinowi przy zmianie barw klubowych. Nie rozumiem, ja czym miałyby one polegać. Jeżeli na tym, że trzeba będzie za jego wypożyczenie zapłacić jakieś pieniądze, to chyba normalna rzecz w sytuacji, gdy zawodnik ma ważny kontrakt. Chciałabym również jednoznacznie podkreślić: kwota, jaka wchodzi w grę, jest bardzo mała w stosunku do tego, ile zainwestowaliśmy w tego zawodnika - powiedziała w wywiadzie dla portalu sportowefakty.pl/

Unibax ma sporą konkurencję - z Vaculikiem negocjuje kilka innych klubów Speedway Ekstraligi, a również zespołu z niższej klasy. Według Półtorak, wszystkim przedstawiona będzie taka sama cena za wypożyczenie słowackiego żużlowca.