Sport.pl

Unibax szuka młodzieżowca. Kus czy Vaculik?

Kto będzie juniorem Unibaksu? Rywalizacja o miejsce w składzie toczy się między Matejem Kusem, a Martinem Vaculikiem. Większe szanse na ten pierwszy. Atut drugiego: doświadczenie w polskiej lidze


Holder, 21-letni Australijczyk, okazał się prawdziwą rewelacją Ekstraligi. Był także najskuteczniejszym zawodnikiem finałowej rywalizacji finałowej Unibaksu z Unią Leszno. W przyszłym sezonie Holder będzie miał już 22 lata, a to oznacza że Unibax traci wartościowego juniora.

- Zastąpić się go nie da, bo jedynym juniorem gwarantującym podobną ilość punktów jest Emil Saifutdinow (zostaje w bydgoskiej Polonii - red.). Szukamy kogoś perspektywicznego, kogoś kto będzie w stanie zdobyć kilka punktów - mówi prezes toruńskiego klubu Wojciech Stępniewski.

Wiadomo już, że krajowym młodzieżowcem Unibaksu będzie Damian Celmer, który z zeszłym sezonie nie zachwycał, ale zanotował kilka udanych biegów. Jego rywalem jest Mateusz Lampkowski. Rolę drugiego młodzieżowca przeznaczono dla nowego zawodnika. Największe szanse dawano dotychczas Arturowi Mroczce, Artiomie Łagucie, Matejowi Kusowi i Martinowi Vaculikowi.

Pierwszy z nich nie zamierza opuszczać GTŻ Grudziądz. Mroczka w tym sezonie niespodziewanie zwyciężył w mistrzostwach Europy juniorów i był członkiem reprezentacji Polski, która obroniła tytuł mistrzowski w rywalizacji młodzieżowej na świecie. Żużlowiec z Grudziądza dobrze czuje się w I lidze i mało prawdopodobne, by odszedł z GTŻ. Również jazda w Toruniu Łaguty jest mało możliwa. Rosjanin w ub. sezonie bronił barw Lokomotivu Daugavpils. Według działaczy tego zespołu, zdolny junior nigdzie się nie wybiera i nadal będzie startował na Łotwie. W efekcie wybór działaczy Unibaksu będzie ograniczony - do miejsca w składzie kandydują Vaculik i Kus.

Bardziej znany jest ten pierwszy. W poprzednim sezonie był zawodnikiem Marmy Rzeszów. Vaculik w Ekstralidze miał niezłą średnią 1,258 pkt. na bieg. Po spadku drużyny z Rzeszowa do I ligi, urodzony na Słowacji żużlowiec na pewno odejdzie z klubu. - To zdolny chłopak. Ma spore możliwości. Jeśli dalej będzie się rozwijał, może być z niego naprawdę dobry żużlowiec. Ma dobre starty, ale musi trochę popracować nad techniką - ocenia go trener rzeszowian Rafał Wilk. Słowak, dzięki kontuzji Adriana Gomólskiego, mógł walczyć o medal w finale indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Na torze w Pardubicach Vaculik spisał się bardzo dobrze - zajął piąte miejsce z 9 punktami.

Kus w tym turnieju był szósty. Czeski żużlowiec ma największe szanse na angaż w Unibaksie. Toruńscy działacze obserwowali go podczas tegorocznego memoriału im. Rifa Saitgariejewa. Na torze w Ostrowie Kus zajął czwarte miejsce imponując nie tylko skutecznością, ale także walecznością. Czech świetnie zaprezentował się w finale mistrzostw Europy w Lendavie, gdzie był czwarty. Gdyby nie upadek w ostatnim starcie, mógł nawet stanąć na drugim stopniu podium. Dla porównania - dopiero 11. miejsce w tych zawodach zajął żużlowiec Unibaksu, Adrian Miedziński. W zeszłym sezonie 19-letni Kus jeździł w II lidze, w barwach ekipy Ukraina Równe. Pod względem średniej był drugim zawodnikiem w rozgrywkach - notował przeciętnie 2,424 punktu na bieg.