Sport.pl

Problemy Pera Jonssona. Potrzebny przeszczep?

Jeden z symboli toruńskiego żużla ma kłopoty ze zdrowiem. Niewykluczone, że będzie potrzebował przeszczepu skóry.
Jonsson od 1994 roku - 26 czerwca, jako 28-latek miał wypadek na torze w Bydgoszczy podczas derby Pomorza - porusza się na wózku inwalidzkim. A to w przypadku niepełnosprawnych oznacza problemy ze skórą - łatwo ją narazić na odleżyny. Szwed mimo wypadku i tego, że jego możliwości poruszania się są ograniczone prowadzi - w porównaniu do nich - bardzo aktywny tryb życia. Nie tylko zajmuje się pracą z młodymi zawodnikami dopiero zaczynającymi żużlowe kariery. W tym sezonie pracował również jako współkomentator telewizyjnych relacji z meczów szwedzkiej Elitserien - sporo podróżował po swoim rodzinnym kraju. Zajmuje się również doradztwem w sprawie torów żużlowych. Zajmował się m.in. projektowaniem areny dla zawodników na stadionie olimpijskim w Sztokholmie przygotowywanym na turniej w Grand Prix. Zaangażował się również w budowę nowego obiektu w Toruniu. Ten w dużej mierze będzie wspólnym dziełem Jonssona i Australijczyka Tony Briggsa - obaj doradzają w sprawach geometrii stadionu budowanego przy Szosie Bydgoskiej.

Jonsson ma jednak - także ze względu na swoją aktywność - problemy ze zdrowiem. Wiele czasu spędza pracując i siedząc na wózku, a to często wiąże się z odleżynami. Szwed ma problemy ze skórą - niewykluczone, że potrzebny będzie zabieg polegający na jej przeszczepie. To rozwiązałoby problemy częściowo sparaliżowanego Jonssona.

Szwed od czasu wypadku w Bydgoszczy utrzymuje kontakty z toruńskim klubem i jest niezmiennie ulubieńcem tysięcy kibiców żużla w mieście. - Czuję się u was, jak w domu. Właściwie Toruń to moje drugie miejsce na ziemi - mówił podczas jednego z ostatnich spotkań z fanami. Niewykluczone, że będzie okazja do kolejnego podczas uroczystego otwarcia nowego obiektu dla żużlowców.