Sport.pl

Rekord Unibaksu. 41 pkt. i awans do półfinału

Niedzielny mecz Unibaksu i Caelum/Stali Gorzów niczym finał biegu na 100 m w igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Tam pewne było, że wygra Jamajczyk, a jedyną zagadką pozostawało to, czy uda mu się przy okazji pobić rekord świata.
W Pekinie potwierdziło się, że to mieszkańcy karaibskiej wyspy są najszybsi na świecie. Usain Bolt pokonał Asafę Powella i cieszył się z rekordu świata. Niespodzianki nie było. Jamajczycy na tle sprinterskiej reszty świata są niczym sportowcy z innej planety.

Podobnie jak w Pekinie, zaskoczeń nie było żużlowym torze w Toruniu - wiadomo było, że rewanż między Unibaksem a Caelum/Stalą wygrają gospodarze. Zespół menedżera Jacka Gajewskiego też wyglądał jak zespół z innej planety - tylko, że żużlowej. Przed tygodniem zwyciężył w Gorzowie 47:43, a w niedzielny wieczór nie dał przeciwnikom żadnej nadziei na to, by z honorem przegrać w Toruniu.

Różnica między obiema drużynami jest ogromna - kiedy wśród gorzowian nie zwyciężają Rune Holta i Tomasz Gollob, zespół jest rozbity. A torunianie mają kim zastępować liderów, kiedy ci (wczoraj Hans Andersen) sprawiają wrażenie przemęczonych. W efekcie jedyną niewiadomą w połowie niedzielnego meczu było to, czy gospodarze będą radować się z najwyższego zwycięstwa w sezonie.

Tylko, że nie mogło być inaczej - gorzowianie przegrali w Toruniu różnicą aż 41 punktów. Dotychczas, w tym sezonie, Unibax wygrał najwyżej 4. maja - wtedy podejmował Unię Tarnów i pokonał ją aż 66:26. Teraz był lepszy o jeszcze jeden punkt - wczoraj pobił swój rekord tego sezonu.

Wśród gorzowian punkty torunianom odbierał - ale tylko kilka razy - Holta. Drugi z teoretycznych asów Caelum/Stali zawiódł. Tomasz Gollob, w sobotę trzeci zawodnik Grand Prix w Daugavpils, w Toruniu był w bardzo słabej formie - również ze względu na upadek w swoim drugim biegu. Nierówno startował Rune Holta. Miał bieg, w którym nie był w stanie wyprzedzić nawet juniora gorzowian, Adriana Szewczykowskiego, by później wygrać jeden z wyścigów - zresztą jedyny, w którym triumfował reprezentant gości. Pozostali zawodnicy Caelum/Stali toczyli pojedynki, ale między sobą - o to, kto zainkasuje wypłatę za zdobycie jednego punktu, a kto zostanie bez pieniędzy.

Za to skarbnik Unibaksu mógłby złapać się za głowę myśląc o najbliższych przelewach - torunianie są w świetnej formie i wygrywali w niedzielę bieg za biegiem. Tylko w pierwszym, młodzieżowym wyścigu przy nazwisku torunianina trzeba było wpisać zero. Damian Celmer nie zdołał pokonać Szewczykowskiego i Thomasa Jonassona. Później już żaden z torunian nie przyjechał na metę jako ostatni.

5:1, 5:1, 5:1, 4:2, 5:1, 4:2 - po tak imponującej serii zwycięstw Unibax przed 8. wyścigiem wygrywał aż 31:11. Fatalnego wyniku gorzowian nie zmieniły nawet manewry taktyczne trenera Caelum/Stali, Stanisława Chomskiego. W 11. biegu wystawił jokera Holtę. Liczył przynajmniej na remis. Ale i w tym wyścigu torunianie - bardzo szybki na startach Robert Kościecha i bezbłędny Wiesław Jaguś - byli tak szybcy, że lider gorzowian mógł tylko oglądać ich plecy.

Dla Unibaksu wysokie zwycięstwo oznacza awans do półfinału Speedway Ekstraligi i oczekiwanie na to, kto będzie jego rywalem (do zakończenia rywalizacji brakuje jeszcze poniedziałkowego pojedynku rewanżowego między Atlasem Wrocław, a Złomreksem/Włókniarzem Częstochowa) w następnej rundzie. Gorzowianie zakończyli sezon.

WYNIK MECZU

Unibax Toruń66
Stal Gorzów25
Unibax: Andersen 6 (2, 1, 1, 2), Kościecha 13 (3, 3, 3, 2, 2), Sullivan 13 (3, 3, 1, 3, 3), Miedziński 10 (2, 1, 2, 3, 2), Jaguś 15 (3, 3, 3, 3, 3), Celmer 0 (0), Holder 9 (3, 2, 2, d, 2)

Stal: Gollob 4 (1, ns, 2, 1), Cyran 0 (0), Karlsson 4 (1, 1, 2, 0, 0), Ferjan 2 (0, 0, 0, 1, 1), Holta 8 (0, 2, 3, 2, d, 1), Szewczykowski 3 (2, 1, 0, 0), Jonasson 4 (1, 0, 2, 1, 0)



Bohater meczu

Wiesław Jaguś

Zdobył komplet punktów w imponującym stylu



W pierwszym meczu 47:43 dla Unibaksu. Awans do półfinału - torunianie.

Z kim spotkamy sie w półfinale?