Sport.pl

Wioślarze będą gwiazdami na meczu żużlowców

Wygrali na wyjeździe i świetnie, w przeciwieństwie do rywali, spisywali się w tym tygodniu w meczach w ligach zagranicznych - żużlowcy Unibaksu są zdecydowanym faworytem przed niedzielnym pojedynkiem z gorzowską Stalą.
Przed tygodniem torunianie w Gorzowie spisali się bardzo dobrze. Wygrali 47:43 i są o krok od awansu do półfinału. Na swoim torze spisują się w tym sezonie gorzej niż na wyjazdach (tam są niepokonani), ale i tak szanse Caelum/Stali na pokonanie torunian są niewielkie. Zawodnicy z Gorzowa sceptycznie patrzą na możliwość korzystnego wyniku na torze w Toruniu. - Nie ukrywajmy tego: liczyliśmy na zwycięstwo u siebie. Niestety, nie udało się. Unibax jest bardzo silnym zespołem. W Toruniu mamy niewielkie szanse na odrobienie strat. Będziemy oczywiście walczyć, ale ciężko będzie awansować do półfinału - mówi jeden z liderów Caelum/Stali Gorzów, Rune Holty.

Gorzowianie przed meczem w Toruniu są rozbici. Niezbyt dobrze czuje się Holta - ciągle nie wrócił do pełni sił, po ostatnich upadkach. Gwiazda Caelum/Stali, Tomasz Gollob, za torem przy ul. Broniewskiego raczej nie przepada. W ostatnich latach miał ogromne problemy z tym, by na nim zwyciężać, choć w rundzie zasadniczej tego sezonu już mu się to udało. W porównaniu z pierwszym meczem w Gorzowie, trener Caelum/Stali Stanisław Chomski nie zapowiedział żadnych zmian w składzie. Jesper Monberg ma już za sobą problemy zdrowotne, więc rezerwowy rywali, Paweł Hlib, nadal będzie tylko widzem.

Problemów nie ma menedżer Unibaksu, Jacek Gajewski. Jego zawodnicy są w wysokiej formie - potwierdzili to w ostatnich spotkaniach angielskiej Elite League oraz szwedzkiej Elitserien. Na dodatek do składu gospodarzy wraca Adrian Miedziński. Przed tygodniem nie mógł wystartować w Gorzowie, bo reprezentacyjne obowiązki zmusiły go do jazdy w finale indywidualnych mistrzostw Europy w słoweńskiej Lendavie. Teraz znów będzie ścigał się w lidze. Po kontuzji obojczyka nie ma śladu - w tym tygodniu w Szwecji pokonał mistrza świata, Nicki Pedersena.

Najważniejszy cel dla Unibaksu to jak najwyższe zwycięstwo. Nie bez przyczyny - jeśli z trzech rywalizujących ze sobą par to torunianie będą mieli najlepszy bilans, w półfinale zmierzą się ze szczęśliwym przegranym, który otrzyma szansę walki z najlepszymi.

Mecz z gorzowską Stalą zaplanowano na godz. 18.30. Oprócz tradycyjnych konkursów dla kibiców, organizatorzy meczu zapraszają na spotkanie z toruńskimi uczestnikami igrzysk olimpijskich w Pekinie. Wśród nich będzie pierwszy miejski medalista olimpijski, Łukasz Pawłowski - wioślarz, który ze stolicy Chin wrócił ze srebrnym krążkiem.

Bilety na mecz kosztują: 30 zł (normalny) 25 (ulgowy), 45 (sektor wydzielony), 70 (trybuna). Program to wydatek 5 zł. W dniu meczu kasy stadionu przy ul. Broniewskiego będą otwarte od 15.30, a bramy od 16.30.