Sport.pl

Rośnie następca Ząbika i Miedzińskiego

Bohater meczu? Damian Celmer. Powoli mamy nowego następcę Karola Ząbika czy Adriana Miedzińskiego - komplementował toruńskiego juniora po niedzielnym meczu w Gorzowie prezes żużlowców Unibaksu Wojciech Stępniewski.
Torunianie dzięki zwycięstwu w pierwszym meczu play-off 47:43 są blisko półfinału ligi. Ale nie oznacza to stuprocentowej pewności. W tym sezonie Unibax znacznie lepiej jeździ w meczach na obcych torach - jest na nich niepokonany. W Toruniu jest inaczej. Na taki scenariusz liczą gorzowianie. - Do Torunia jedziemy powalczyć. Nie poddajemy się, ciągle wierzymy, że sezon się nie kończy - mówi junior gorzowian Adrian Szewczykowski.

Bohaterem meczu był Damian Celmer. Junior Unibaksu w tym sezonie ma zwykle niewdzięczną rolę. Zwykle wyjeżdża na tor tylko w biegu młodzieżowym. Później jest zastępowany przez bardziej doświadczonego Australijczyka Chrisa Holdera. Ale w Gorzowie takich możliwości taktycznych nie było. Nieobecny był Adrian Miedziński, a na urazy - po upadku w Anglii - narzeka też Karol Ząbik. W efekcie w podstawowym składzie torunian w niedzielę znalazł się Kamil Pulczyński, który dopiero w tym sezonie zdał egzamin na licencję żużlową. Nie miał okazji, by walczyć z rywalami, bo właśnie jego tym razem zastępował Holder. W efekcie Celmer wyjechał na tor aż pięć razy. I zaskoczył: najpierw zdobył dwa punkty z bonusem, później zwyciężył w wyścigu, w którym pokonał m.in. Rune Holtę. - Dla młodego człowieka to naprawdę nie lada osiągnięcie - cieszył się po meczu Stępniewski.

Celmer przyznał, że zwycięstwo nad Holtą w Gorzowie to jeden z jego największych sukcesów w karierze. - Mam nadzieję, że z czasem będę robił postępy i regularnie zdobywał punkty w Ekstralidze - stwierdził.