Sport.pl

Unibax kontra 17-latek z Wrocławia. Uff, zwycięstwo..

Maciej Janowski, zaledwie 17-letni żużlowy żółtodziób z Wrocławia, pokonał w niedzielę na toruńskim torze Ryana Sullivana, Wiesława Jagusia, Chrisa Holdera i Karola Ząbika, ale nie dało to zwycięstwa jego drużynie. Unibax pokonał Atlas Wrocław 49:41.
Emocji w niedzielne popołudnie nie zabrakło przede wszystkim dzięki duetowi wrocławian. To, że tor w Toruniu świetnie zna Jason Crump to żadne zaskoczenie - Australijczyk przez kilka sezonów był w przeszłości filarem ówczesnego Apatora. Były mistrz świata był wczoraj w świetnej formie - zdobył aż 16 punktów. Kompletu zabrakło, bo przegrał dwa wyścigi - z Hansem Andersenem i Wiesławem Jagusiem. W pozostałych Crump jeździł świetnie - nie przeszkadzało mu nawet to, że tor po ulewie, jaka przeszła nad miastem po południu, mógł powodować niemałe problemy.

Atlas miał szansę na jeszcze niższą porażkę w Toruniu, bo bardzo zaskakiwał zaledwie 17-letni Maciej Janowski. Juniorowi wrocławian nie przeszkadzało to, że obok niego na starcie stali Chris Holder, Ryan Sullivan albo Jaguś. Janowski pokonał wczoraj każdego z nich.

Pozytywnie zaskoczył - choć w mniejszym wymiarze niż Janowski, bo wystartował w zaledwie jednym wyścigu - polski młodzieżowiec torunian. Damian Celmer niespodziewanie wygrał pierwszy bieg w meczu. Ale później - mimo "trójki" - na tor już nie wyjechał. Menedżer Unibaksu Jacek Gajewski zastępował go Holderem, mimo, że Australijczyk w niedzielę niczym nie imponował i prezentował się bardzo przeciętnie.

Do składu Unibaksu wrócił Karol Ząbik. Kierownictwo torunian nie miało zresztą innego wyjścia - na razie zespół musi radzić sobie bez Adriana Miedzińskiego. W ub. tygodniu w lidze rosyjskiej miał upadek, który skończył się dla niego urazem obojczyka. Leczenie ma potrwać ok. trzy tygodnie, a to oznacza, że Miedzińskiego zabraknie w finale indywidualnych mistrzostw Polski oraz kolejnym meczu Unibaksu. Zamiast niego w składzie ponownie jest Ząbik. W niedzielę jeździł nierówno. Zwyciężył w wyścigu, w którym pokonał Tomasza Jędrzejaka oraz Krzysztofa Słabonia, ale z drugiej strony nie potrafił zdobyć punktów w biegach z udziałem niedoświadczonego Janowskiego i drugiego z wrocławskich juniorów, Filipa Sitery.

Trener Atlasa Marek Cieślak umiejętnie wykorzystywał to, że ma dwóch zawodników w bardzo wysokiej formie i kilku zdolnych do tego, by walczyć w kolejnych wyścigach o trzecią pozycję. Dzięki temu mecz był do końca wyrównany. Torunianie najwyżej prowadzili po 9. wyścigu. Wtedy na starcie awarię motocykla miał Mariusz Węgrzyk, a najlepszy w Unibaksie Robert Kościecha wraz z Hansem Andersenem pewnie pokonali Daniela Jeleniewskiego. Było 5:1 dla gospodarzy i 32:22 w całym spotkaniu. Goście szybko zrewanżowali się w kolejnym biegu dzięki duetowi Crump-Janowski (33:27). Cieślak liczył na kolejny sukces i zmniejszenie strat dzięki rezerwie taktycznej oraz wprowadzeniu na tor Jędrzejaka. Nic to nie dało, bo wrocławianin wystartował przeciętnie, a później pozwolił wyprzedzić się jeszcze Jagusiowi. W tym momencie, na cztery biegi przed końcem meczu, Unibax prowadził już 37:29.

Unibax - Atlas 49:41

Unibax: Andersen 8 (1, 3, 2, 1, 1), Kościecha 12 (3, 1, 3, 3, 2), Sullivan 7 (3, 1, 1, 1, 1), Ząbik 5 (0, 3, 0, 2), Jaguś 9 (0, 3, 3, 1, 2), Celmer 3 (3), Holder 5 (1, 1, 1, 0, 2)

Atlas: Jędrzejak 5 (2, 2, 1, 0, 0, 0), Słaboń 0 (0, 0), Jeleniewski 5 (2, 1, 2, 0), Węgrzyk 2 (2, 0, d, d), Crump 16 (3, 2, 2, 3, 3, 3), Janowski 12 (2, 2, 0, 2, 3, 3), Sitera 1 (0, 1)



Bohater meczu

Maciej Janowski

Szybszy nawet od największych gwiazd Unibaksu

Kto był najsłabszy w Unibaksie?