Sport.pl

Unibax pęka. Drużyna, czy zlepek indywidualności?

Podstawowy powód naszej porażki? Nie współpracowaliśmy. Nikt ze sobą nie rozmawia. Presja jest ogromna i to źle na nas wpływa. Nie byliśmy zespołem - mówi po koszmarnym meczu Unibaksu z Włókniarzem Częstochowa Hans Andersen. Torunianie mają problem. Czy ciągle są drużyną, czy zlepkiem indywidualności?
Koniec każdego ligowego spotkania zwykle oznacza spotkanie zawodników z dziennikarzami podczas konferencji prasowej. Pierwszy raz w historii zabrakło na niej jakiegokolwiek żużlowca Unibaksu. Tuż po przegranym spotkaniu ze Złomreksem/Włókniarzem (34:59, to najwyższa porażka na swoim torze od 20 lat) wszyscy zawodnicy zgodnie odmawiali jakichkolwiek komentarzy. Chwilę później wraz z menedżerem zespołu Jackiem Gajewskim zamknęli się w boksie kapitana zespołu, Wiesława Jagusia.

Na konferencji prasowej dominowali zadowoleni częstochowianie. Unibax reprezentował jedynie prezes klubu Wojciech Stępniewski. - Nie rozumiem ich zachowania - mówił po meczu o żużlowcach Unibaksu lider częstochowian Nicki Pedersen. - Ja też czasami jestem niezawodolony z wyniku. Często zdarzało się, że byłem wściekły. Ale to nie oznacza, że będę się przed kimś chował. Sport polega na tym, że również porażki - nawet tak wysokie - trzeba zaakceptować. I umieć wyjaśnić, skąd się wzięły - tłumaczył Duńczyk.

Kilkadziesiąt minut po zakończeniu zawodów na rozmowę o przyczynach porażki zdecydował się jego rodak, Hans Andersen. Duński zawodnik Unibaksu w ostatnich spotkaniach często zawodził oczekiwania kibiców, ale w niedzielę był najlepszym żużlowcem gospodarzy. I przyznał wprost: problemem Unibaksu stała się atmosfera w zespole. - Podstawowy powód naszej porażki? Nie było współpracy. Nikt ze sobą nie rozmawia. A presja jest ogromna, to źle na nas wpływa. Nie byliśmy drużyną.

Czy atmosfera w zespole zmieniła się w porównaniu z początkiem sezonu? - zapytał jeden z dziennikarzy. Andersen: - Tak. Musimy to koniecznie zmienić przed następnym meczem.

Czasu na poprawę Unibax ma niewiele. W niedzielę czeka go kolejny trudny mecz - wyjeżdża do Zielonej Góry na mecz z ZKŻ.