Grand Prix się zmienia. W dobrym kierunku?

120 tys. dolarów miałby otrzymać zwycięzca dodatkowego biegu, który rozegrany zostałby po finałowym wyścigu Grand Prix w Gelsenkirchen. Taką propozycję zgłoszono podczas kongresu Międzynarodowej Federacji Motocyklowej.
W biegu mieliby pojechać zwycięzcy turniejów rozgrywanych na sztucznych torach - Gelsenkirchen, Cardiff, Goeteborg i Kopenhaga. Jeżeli okaże się, że jeden zawodnik zwyciężął więcej niż jeden raz na którymś z tych obiektów, stawkę uzupełni przegrany z finału w danych zawodach. - To na razie propozycja, ale myślę, że ma szanse na akceptację - mówi Leszek Tillinger, dyrektor bydgoskiego turnieju GP.

Władze cyklu chcą wprowadzić też klasyfikację stadionów (od A do D). Możliwe, że już od 2009 r. turnieje będą mogły odbywać się tylko na obiektach, które w 100 proc. mają krzesełka - 80 proc. z nich ma być zadaszonych.

Takie warunki ma spełniać nowy stadion żużlowy w Toruniu, który ma być gotowy wiosną przyszłego roku. Miasto liczy na to, że nie tylko będzie służył zawodom ligowym, ale stanie się też areną rywalizacji najlepszych żużlowców walczących o mistrzostwo świata.