Sport.pl

Liga bez Atlasa? Jeśli nie zapłaci Unibaksowi...

30 tys. zł oraz odsetki - na taki przelew od Atlasa Wrocław czekają działacze Unibaksu. I jeśli pieniędzy za walkower z sierpnia wkrótce nie dostaną, mogą spowodować odebranie rywalowi licencji na starty w Ekstralidze.
Lipiec tego roku - Unibax na swoim torze podejmuje Atlas Wrocław, ale spotkanie zostaje przerwane z powodu deszczu. Oba kluby nie są w stanie ustalić drugiego terminu spotkania, więc musi wyznaczyć go komisarz ligi. Wskazuje na 4. sierpnia. Unibax przygotowuje tor, sprzedaje bilety, jest gotowy na mecz. Ale wrocławianie do Torunia nie przyjeżdżają. Później tłumaczą, że zrezygnowali z walki, bo nie byli w stanie skompletować składu.

Przepisy okazują się dla wrocławian bezlitosne: za oddanie meczu walkowerem muszą zapłacić rywalowi 30 tys. zł. Takie jest odszkodowanie za poniesione wydatki dla organizatora spotkania - w tym przypadku Unibaksu. Klub z Wrocławia odwoływał się do kilku instancji, ale za każdym razem decyzja była taka sama: musi zapłacić Unibaksowi. Nadal tego nie zrobił.

Działacze toruńskiego klubu tracą cierpliwość. Przypomnieli Atlasowi o zaległościach wysyłając polecony list z żądaniem zapłaty. I czekają na przelew z Wrocławia. - Jeśli nie będzie zrealizowany przez okres półtora tygodnia od momentu odebrania listu, zgłosimy to do Polskiego Związku Motorowego - ostrzega prezes Unibaksu Wojciech Stępniewski.

A to dla Atlasa będzie oznaczało kłopoty - zostanie uznany za klub zadłużony. W takiej sytuacji traci licencję na starty w Ekstralidze, bo jednym z kryteriów dla uczestników jest brak zaległości. Jego żużlowcy będą mogli szukać nowych pracodawców.

W poniedziałek nie udało się skontaktować z żadnym z działaczy klubu z Wrocławia.

Starcia toruńsko-wrocławskie

W minionym sezonie do spięć między klubami dochodziło już kilkakrotnie. Oprócz sprawy walkowera była jeszcze kwestia tzw. zastępstwa zawodnika (żużlowiec Atlasa Tomasz Jędrzejak w półfinale ligi był zastępowany, mimo że nie narzekał na zdrowie) oraz oskarżeń wrocławian. Działacze klubu z tego miasta twierdzili, że Unibax rozpoczął negocjacje z Hansem Andersenem i Chrisem Holderem - byli zawodnikami Atlasa, a kilka tygodni temu przenieśli się do Torunia - jeszcze w trakcie rywalizacji obu drużyn.