Sport.pl

Jaguś: finansowa Ameryka w Toruniu

Nie byłem nigdzie za granicą, bo odpoczywam - mówi o swoich wakacjach Wiesław Jaguś, jeden z liderów Unibaksu.
Żużlowiec toruńskiego klubu o swoich planach mówi w "Tygodniku Żużlowym":



Jak odpoczywasz po wyczerpującym sezonie? Bez żadnych fajerwerków. Nigdzie nie byłem za granicą, bo... odpoczywam. Wystarczająco najeżdżę się w sezonie, tak że po jego zakończeniu brakuje mi... zwykłego posiedzenia przed telewizorem! Żadnych wczasów więc nie było. Kiedy rozpoczniesz przygotowania do sezonu 2008? Na początku grudnia. Zacznę tradycyjnie od ogólnorozwojówki.



Jesteś weteranem jeśli chodzi o starty w Toruniu, czy kiedykolwiek było lepiej w tym klubie? Jeżdżę w Toruniu od 1991 roku, a więc szesnaście lat! Przeżyłem kilku prezesów i nic mnie już nie zdziwi. Tak jak mamy dzisiaj nie było nigdy. Wszystko jest poukładane pod każdym względem. Czyli płacą wszystkim i dużo i na czas... Czy dużo to nie wiem, bo każdy ma kontrakt indywidualny. Wiem że wszyscy mają wypłacane takie pieniądze, na które przystali. Najważniejsze jednak, że wypłaty są terminowe. Czeka się najwyżej tydzień, a to w polskim żużlu "Ameryka".



Cała rozmowa z Jagusiem w "TŻ"