Sport.pl

Adams daje motocykle, Unibax utajnia skład

Przed niedzielnym finałem: Unia Leszno boi się o Jarosława Hampela, ale cieszy z angażu w Toruniu Steve'a Johnstona. Unibax utajnia skład, a kibice w przedsprzedaży kupili tyle biletów, że już nawet dziś może ich zabraknąć.
Torunianie w niedzielny wieczór mogą zostać mistrzami Polski. Wystarczy, by pokonali w finale na swoim torze Unię Leszno różnicą przynajmniej ośmiu punktów. W pierwszym pojedynku przed tygodniem zespół z Wielkopolski wygrał 49:41.

Przed rewanżem Unia ma problemy kadrowe. Największą zagadką będzie forma Jarosława Hampela. Od poniedziałku nie trenuje na torze. Odnowiła mu się kontuzja ręki. - Nie jestem na razie w stanie jeździć na motocyklu. Nie wiem, jak będę czuł się w niedzielę, ale chcę wystąpić - przekonuje. Działacze Unii w ostatnich dniach wysyłali go na cykl zabiegów - krioterapię. Liczą, że po nich Hampel będzie czuł się już lepiej. Dlatego nie chcą stosować tzw. zastępstwa zawodnika. - To byłoby dla nas osłabienie - twierdzi prezes Unii Józef Dworakowski.

Rywale przyjadą więc do Torunia z kompletem swoich liderów - Hampelem, Krzysztofem Kasprzakiem, Damianem Balińskim i Leigh Adamsem. Ten ostatni w tym tygodniu przegrał już jeden finał - w lidze angielskiej. Teraz tak bardzo zależy mu na zwycięstwie, że podczas jednego z treningów zapowiedział kolegom z zespołu: - Wszystkie moje motocykle są do waszej dyspozycji. Spróbujcie ich - jeśli wam odpowiadają, skorzystajcie z nich w Toruniu.

W składzie Unii powinno zabraknąć Adama Kajocha. Junior w pierwszym meczu miał wstrząs mózgu i raczej zrezygnuje ze startu w finale. Żużlowcy z Leszna ucieszyli się na wiadomość, że Unibax wypożyczył na niedzielny finał Steve'a Johnstona z TŻ Lublin. Adams: - To nasz przyjaciel. Ja znam go bardzo dobrze (obaj są Australijczykami - przyp. red.). Wiem na co go stać. Więcej niż trzy punkty w tym meczu nie zdobędzie.

Torunianie do ostatniego meczu sezonu przygotowują się spokojnie. Do zdrowia wraca Adrian Miedziński, który w pierwszym meczu w Lesznie narzekał na chorobę. Brał wtedy antybiotyki. - Już wiem, że zadziałały - mówi. Wczoraj na torze w Toruniu trenował Johnston. Australijczykowi sporo podpowiadał jego rodak, Ryan Sullivan.

Skład torunian do końca będzie niewiadomą. Pierwszy raz w sezonie Unibax nie chce oficjalnie informować o zestawieniu, w jakim będzie walczył w niedzielę. Pewny jest natomiast komplet widzów na stadionie przy ul. Broniewskiego. Do czwartku sprzedano ok. 10 tys. wejściówek, więc prawdopodobnie dziś biletów może już zabraknąć.

Czy motory Adamsa pomogą Unii?