Sport.pl

Energa wyraźnie gorsza w Gorzowie. Teraz czas na derby

Katarzynki przegrały z AZS różnicą aż 26 punktów.
Koszykarki Algirdasa Paulauskasa "trzymały" wynik tylko do przerwy. Im bliżej końca spotkania, tym gospodynie coraz wyraźniej zaznaczały swoją przewagę. Pod koszem brylowało trio: Courtney Hourt (łącznie 17 zb.), Magdalena Szajtauer (16), Stephanie Talbot (10). Jedynie potężna Kelley Cain (była zawodniczka AZS) dorównywała gorzowiankom w tym elemencie gry. W całym meczu Energa zaliczyła w sumie 30 zbiórek, przy aż 53 rywalek. Torunianki dużo słabiej radziły sobie także na linii rzutów osobistych (40 proc. skuteczność przy 77 proc. gospodyń).

W Gorzowie zabrakło kontuzjowanej rozgrywającej Julie McBride. Zdecydowanie poniżej oczekiwań zagrały przede wszystkim, powołana niedawno do kadry Polski, Julia Adamowicz (0/6 z gry) oraz Weronika Gajda (2/9).

Już 5. listopada w Arenie Toruń dojdzie do prestiżowego pojedynku. Energa będzie podejmować rywala zza miedzy - Artego Bydgoszcz. Początek spotkania o godzinie 18.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - Energa Toruń 76:50 (18:18, 18:13, 23:10, 17:9)

Punkty dla Energi: Morris 21 (2), Cain 14, 12 zb., Gajda 6 (2), Adamowicz i Ivashchanka po 0 oraz Radomska 4, Tłumak 3, Szczepanik 2, Wieczyńska 0.

Najwięcej dla AZS: Hurt 22, Seekamp 21 (1), Dźwigalska 12 (2)