Sport.pl

Czy koszykarki Energi są już wielkimi gwiazdami?

Nad tym zastanawia się ich trener Elmedin Omanic.
"Katarzynki" nie zdołały w końcówce spotkania z CCC przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Zespół, którego opiekunem jest Elmedin Omanić, bardzo źle wszedł w mecz. Dwie nieudane próby rzutowe, strata i błąd kroków to bilans Energi w pierwszych momentach spotkania. Polkowiczanki zresztą, w liczbie popełnianych błędów nie ustępowały zbytnio gospodyniom. Po 5 minutach gry było 4:2 dla Energi, co najlepiej świadczyło o niemocy obu drużyn. Kwarta, o której wszyscy jak najszybciej powinni zapomnieć, skończyła się remisem - po 12.

Torunianki, po trzypunktowej akcji Amandy Jackson w drugiej kwarcie prowadziły już 23:18. Cóż jednak z tego, skoro w ostatnie dwie i pół minuty 2. części spotkania straciły aż 11 punktów z rzędu. Ekipa CCC na przerwę schodziła z zasłużoną przewagą siedmiu "oczek". Po zmianie stron, polkowiczanki jeszcze bardziej podkręciły wynik (31:42), co musiało spotkać się z reakcją torunianek. Te, m.in. po "trójkach" Agnieszki Makowskiej i Katarzyny Suknarowskiej wróciły do gry o zwycięstwo. Przed ostatnią kwartą Energa prowadziła 49:48, co zapowiadało niemałe emocje w końcówce meczu.

Ostatecznie to polkowiczanki popełniły w decydującej fazie spotkania mniej błędów i były bardziej skuteczne. Celne rzuty osobiste Dominiki Owczarzak oraz punkty i ważna zbiórka w obronie Nikki Greene na niecałą minutę przed końcem zadecydowały o czwartej porażce Energii w Tauron Basket Lidze Kobiet. Omanic po porażce mówił ironicznie m.in., że jego zawodniczki "myślą, że są już wielkimi gwiazdami i szykują się do występów w Los Angeles czy Phoenix".

W meczu przeciwko CCC pierwszy raz w tym sezonie miała zagrać Emilia Tłumak. Na jednym z przedmeczowych treningów jednak popularna "Szpila" doznała urazu, który uniemożliwił występ.



Energa Toruń - CCC Polkowice 64:67 (12:12, 16:23, 21:13, 15:19)

Energa: Fikiel 13 (1), Reid 12, Jackson 7, Misiuk 4, Pawlak 2 oraz R. Harris 7, Makowska 6 (1), Suknarowska 5 (1), Walich 4, A. Harris 4, Ajduković 0

Więcej o: