Rottweilery Anwilu przełknęły pierniki i Polski Cukier [ZDJĘCIA]

MIKOŁAJ KURAS

Derbowe starcie koszykarskie na prowokacje i walkę dla Włocławka. Toruński Polski Cukier wygrał pojedynek na kpiny, ale przegrał - tradycyjnie już - starcie na Kujawach.
Porażka może Polski Cukier boleć - w kontekście walki o play-off - ale pokazała też, że torunianie, nawet mimo wyniku, grają lepiej niż kilka tygodni temu.

We Włocławku niewiele brakowało do sukcesu. Bardzo dobry mecz w ofensywie zaliczył LaMarshall Corbett, najlepszy od czasu pobytu w Toruniu miał też William Franklin. Ich 45 punktów - z 76 zespołu - pozwoliło na niezły poziom ofensywy. Mniej widoczni byli podkoszowi, którzy bardziej skupili się na defensywie. Mieli też spore problemy z przewinieniami.



Anwil wygrał dzięki udanej końcówce meczu, gdy wielkie znaczenie miało doświadczenie Konrada Wysockiego - skrzydłowego, który przed sezonem negocjował warunki kontraktu w Toruniu, ale ostatecznie okazał się dla torunian za drogi. W ekipie włocławian łatał dziury w obronie i harował w ataku, a przy okazji wygrał pojedynek na chwilami nieczyste zagrania z Marcinem Sroką. Polski Cukier na kilka sekund przed końcem miał jeszcze szansę wygrać mecz dzięki ostatniej akcji spotkania, ale wprowadzony na rzut za trzy punkty Michał Jankowski - wcześniej nie wchodził na parkiet; w meczu zagrał w sumie przez ledwie osiem sekund - nie trafił. Hala Mistrzów - wypełniona niemal po brzegi kilkoma tysiącami widzów - eksplodowała radością. Niecelny rzut oznaczał, że goście ciągle pozostają bez zwycięstwa w ligowym starciu na parkiecie we Włocławku. Nie udawało się to ani zespołowi AZS, ani teraz Polskiemu Cukrowi.

Torunianie wygrali za to starcie na przedmeczową "wymianę uprzejmości" między klubami. Zaczęła się od nagrania, na którym przed derbami część ekipy Polskiego Cukru podczas spotkania w Radio Gra zaśpiewała przebój Maryli Rodowicz. Przeszedł jednak zmiany - torunianie zaśpiewali m.in. frazę "Ściskając w ręku / szalik klubowy / patrzeć jak Anwil dostaje w tyłek". Klub z Włocławka odpowiedział krótkim filmem promocyjnym, na którym rottweilery - to symbol Anwilu - w Hali Mistrzów z przyjemnością zjadają kilka toruńskich pierników.



To analogia do nazwy toruńskiego klubu. Twarde Pierniki odpowiedziały dzień później nagraniem z wizyty u dr weterynarii. Ta, w szaliku Polskiego Cukru, rzeczowo i dogłębnie wyjaśniła, że karmienie psów tego rodzaju wypiekami z wielu względów może fatalnie wpłynąć na zdrowie zwierząt.



Na to Anwil w internecie już nie odpowiedział. Zrobił to na parkiecie.



Anwil78
Polski Cukier76
Kwarty: 17:18, 23:15, 19:28, 19:15

Anwil: Simon 21, Vaughn 16 (3), Wysocki 16 (2), Surmacz 13 (3), Crosariol 8 oraz Hajrić 3, Eitutavicius 1, Raczyński 0, Witliński 0.

Polski Cukier: Corbett 24 (6), Franklin 21 (2), Denison 12, Sulima 5, Sroka 1 oraz Comagić 4, Perka 4, Zyskowski 3, Nowakowski 2, Lisewski 0, Jankowski 0

Komentarze (1)
Rottweilery Anwilu przełknęły pierniki i Polski Cukier [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • pajak_tez_krzyzak

    Oceniono 3 razy 3

    Uśmiałem się do łez czytając o walce na filmy promocyjne, szkoda tylko, że w meczu toruńskie pierniki nie stanęły "rottweilerom" kością w gardle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX