Koszykarskie małżeństwo robi w Toruniu dziecięcy boom na koszykówkę

28.11.2014 10:49
Łukasz Żytko

Łukasz Żytko (Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta)

Szkoła dla najmłodszych prowadzona jest przez Katarzynę Maksel-Żytko i jej męża Łukasza Żytko.
"Z miłości do dzieci, z pasji do sportu, z szacunku dla zdrowia" - takie jest motto, którym kierują się założyciele szkółki. Funkcjonuje ona od listopada i cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem - w szczególności biorąc pod uwagę fakt, że nie miała jeszcze promocji, a wszelkie działania marketingowe są na razie w planach.

Udział w zajęciach mogą brać dzieci, które ukończyły już drugi rok życia. Prowadzone są dwie grupy szkoleniowe: dla "Maluszków" (2-3 lata) oraz "Szkrabów" (4-6 lat). W najmłodszej grupie rodzice bądź opiekunowie biorą aktywny udział w treningu i bawią się wraz ze swoimi pociechami. W grupie starszej to już osoba prowadząca zajęcia sprawuje pieczę nad grupą.

- Chodzi nam przede wszystkim o propagowanie aktywności fizycznej, ale to nie jest koszykarski trening. Priorytetem jest dobra zabawa - powiedziała Katarzyna Maksel-Żytko. - To wszystko ma być przede wszystkim z miłością i radością. Nie może być dziecko do tego przymuszane. Jeżeli nie chce ćwiczyć, to może na sali robić dowolnie to, na co ma ochotę. Nie ma u nas żadnych hamulców i rygorów. Działamy na zasadzie pozytywnej mobilizacji: pozytywne komentarze i pochwały wśród takich szkrabów działają cuda - dodała.

Była koszykarka przyznaje, że pomysł w głowie, na utworzenie szkółki dla najmłodszych, zakiełkował już osiem lat temu. - Szkółką koszykarską zainteresowałam się, bo szukałam zajęć dla maluchów. Dla najmłodszych były tylko piłka nożna i zumba. Porozmawialiśmy ze znajomymi i stwierdziliśmy, że jest to fajny pomysł - opowiedziała. Maksel-Żytko podkreśla, że wszystkie zajęcia są autorskie i opracowane przez nią.

Sama jest matką niespełna 2-letniego Julka. Szkółkę prowadzi wspólnie z mężem, wciąż grającym koszykarzem, Łukaszem Żytko. Oboje są certyfikowanymi instruktorami koszykówki. Katarzyna Maksel-Żytko ma wykształcenie pedagogiczne. Wcześniej pracowała z dziećmi i trenowała młodzieżowe grupy. Praca z tak młodymi osobami nie jest dla niej całkowitą nowością.

Zajęcia odbywają się według dwóch schematów. Przede wszystkim, trening w najmłodszej grupie wiekowej może trwać maksymalnie 40 minut. Wynika to ze względu na koncentrację i wytrzymałość. W przypadku starszej grupy ten czas może się wydłużyć o dziesięć minut. - Zajęcia zaczynamy od zabawowej rozgrzewki. Następnie rozciąganie i zabawa z piłkami ćwicząc koordynację. Mamy także różne tory przeszkód. Co jakiś czas przerywamy to, delikatnymi, koszykarskimi ćwiczeniami. Wśród starszych dzieci są krótkie pogadanki o koszykówce. Uczymy się nomenklatury angielskiej - opisuje zajęcia Katarzyna Maksel-Żytko zaznaczając, że wszystko jest w formie zabawy.

Czy pracując z 2-letnimi dziećmi można mieć jakieś dalekosiężne cele? Czy można liczyć na to, że za jakiś czas będzie to pokolenie wyszkolonych od najmłodszych lat koszykarzy? - Wychowaniem koszykarzy można się zająć na dalszym etapie sportowego rozwoju, choć trening od najmłodszych lat z pewnością to ułatwi. Nam chodzi o to, żeby dzieciaczki nie siedziały przed telewizorami. Chcemy zaszczepić im to od maleńkości. Ważne jest, żeby dzieci były aktywne, bo coraz więcej z nich spędza czas w domu przed telewizorem czy komputerem albo z telefonem w ręku - odpowiedziała założycielka Basket Boom .

Trudno również spodziewać się, aby wszystkie dzieci, które rozpoczną treningi w wieku dwóch lat, kontynuowały je również, gdy będą starsze. Zdaje sobie z tego sprawę także trenerka. - Każdego miesiąca mogą robić coś innego. Raz mogą chodzić na koszykówkę, a potem na łyżwy. Równie dobrze za pół roku mogą wrócić na koszykówkę. Tak może być, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jest coraz więcej świadomych rodziców, którzy chcą spędzać czas ze swoimi dziećmi aktywnie. W zimę ciężko jest również zorganizować czas na dworze, a także zajęcia mogą być rozwiązaniem - powiedziała.

Więcej o Basketboom na profilu na Facebooku oraz basketboom.pl.

Skomentuj:
Koszykarskie małżeństwo robi w Toruniu dziecięcy boom na koszykówkę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX