Koszykarki Energi przegrały mecz Euroligi z Fenerbahce

Dwie kwarty wygrały toruńskie koszykarki w starciu z Fenerbahce Stambuł. Energa po dobrym meczu ostatecznie przegrała z jednym z faworytów rozgrywek Euroligi Fenerbahce Stambuł 76:63
- Ten mecz to jest tak, jakby Elana Toruń grała z Realem Madryt. Taka jest różnica. Tam jedna zawodniczka z pierwszej piątki zarabia więcej niż cała nasza drużyna - powiedział przed spotkaniem Energi z Fenerbahce Elmedin Omanic. Trudno nie zgodzić się z opinią toruńskiego szkoleniowca. Zespół z Turcji to jeden z głównych faworytów do wygrania koszykarskiej Euroligi, rezerwową jest tam najlepsza od lat polska zawodniczka Agnieszka Bibrzycka.

Mecz w Stambule Energa rozpoczęła bez respektu dla podopiecznych Jacka Winnickiego. Po 90 sekundach było bowiem 6:2 dla toruńskiej drużyny. Później zaskoczone gospodynie opanowały sytuację na parkiecie. Do końca pierwszej kwarty zdobyły 19 punktów, podczas gdy zespół Omanicia tylko trzy. Energa miała ogromne kłopoty z wypracowaniem sobie dogodnej okazji do oddania rzutu. Nie udało się także ani razu trafić z dystansu. Do tego pod tablicami rządziły Turczynki, które łatwo zdobywały kolejne punkty.

W drugiej kwarcie torunianki nie dały się już zdominować. Akcje napędzane przez Mauritę Reid wreszcie przynosiły powodzenie. Łokciami przepychała się pod koszem Tijana Ajdukovic i Energa znów zaczęła zdobywać punkty. Rezerwowe zawodniczki Fenerbahce miały za to problemy z rozmontowaniem agresywnej i niezwykle ambitnej defensywy zespołu Omanicia. Do przerwy kibice gospodarzy przecierali oczy ze zdziwienia. Torunianki wygrały bowiem drugą kwartę 15:13 i było już tylko 34:24 dla ekipy z Turcji. Przez 20 minut Fenerbahce zanotowało aż 28 zbiórek, podczas gdy Energa zaledwie 12.

Podrażnione Turczynki po zmianie stron wyraźnie się przebudziły. Nie do zatrzymania były Tina Charles i Angel McCoughtry. W 28. min było już 50:30 dla zespołu ze Stambułu. Wtedy po raz pierwszy z dystansu trafiła zawodniczka Energi. Wcześniejsze 12 rzutów nie przyniosły powodzenia. Niemoc przełamała Rebecca Harris. Później ten sam wyczyn powtórzyła Reid i przed ostatnią kwartą było już tylko 54:38 dla Fenerbahce.

Podopieczne Omanicia ambitnie walczyły do samego końca. W 33. min faulowana Reid zdobyła cztery punkty w jednej akcji i było tylko 56:46 dla gospodyń. Ostatecznie faworyzowane gospodynie zwyciężyły 76:63.



Wynik meczu

Fenerbahce Stambuł - Energa Toruń 76:63

Kwarty: 21:9, 13:15, 20:14, 22:25

Fenerbahce: McCoughtry 31, Charles 14, Bibrzycka 14 (2), Hollingsworth 7, Bojovic 5 (1), Vardarli Demirmen 3 (1), Cakir 1, Canitez 1, Ndour 0, Koksal 0, Eksi 0

Energa: Reid 22 (4), Pawlak 13 (2), Ajdukovic 12, Jackson 8, Harris 5 (1), Makowska 2, Misiuk 1, Peckova 0, Ratajczak 0, Suknarowska 0



Pozostałe wyniki

Agu Spor - CB Avenida 71:63, Nadieżda Orenburg - Bourges Basket 78:68



Tabela Grupy B Euroligi







1. Fenerbahce Stambuł36275-193
2. Bourges Basket35235-183
3. CB Avenida35214-186
4. Nadieżda Orenburg35193-192
5. Agu Spor34227-230
6. Energa Toruń34209-219
7. Famila Schio22132-169
8. BK Imos Brno2290-173