Żużlowy Toruń stawia na walczaków. "Za nazwisko nie płacimy"

- Mam zespół złożony z zawodników walczących, którzy na torze nigdy nie odpuszczają. A kontrakty są skonstruowane tak, że płacimy za postawę na torze, a nie za nazwisko - tak ocenił skład drużyny KS Toruń menedżer Jacek Gajewski.
Potwierdziły się informacje torun.sport.pl o nowych kontraktach w toruńskim klubie. Listy intencyjne podpisali Grigorij Łaguta, Jason Doyle i Kacper Gomólski. Być może do tego grona dołączy jeszcze jeden zawodnik, jeśli rozmowy z Chrisem Holderem nie zakończą się powodzeniem. - Prowadzimy negocjacje i chciałbym, aby Australijczyk został w Toruniu. Ale musimy być przygotowani na każdą ewentualność - powiedział Gajewski.

Na konferencji prasowej humorem tryskał Łaguta, który nie ukrywał, że wcześniej był już praktycznie dogadany z klubem z Rzeszowa. - Mieliśmy wszystko ułożone, ale wycofanie się pani Marty Półtorak zupełnie zmieniło całą sytuację. Z działaczami z Torunia rozmawiałem już podczas zawodów Grand Prix we wrześniu. Ostatnio nasze negocjacje nabrały tempa i szybko się porozumieliśmy - powiedział Łaguta. Rosjanin jako jeden z powodów przyjścia do Torunia podał tor, na którym będzie jeździł najczęściej. - Uwielbiam Motoarenę. Jeździ mi się tutaj doskonale, do tego skład zespołu bardzo mi odpowiada - stwierdził Łaguta.

Kolejnym nowym żużlowcem w Toruniu jest Jason Doyle. Australijczyk w zeszłym sezonie był objawieniem w rozgrywkach Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Do tego awansował do cyklu Grand Prix 2015 i był mocnym punktem swojej reprezentacji podczas Drużynowego Pucharu Świata. - Doyle ma swoją bazę w Bydgoszczy i bardzo mu zależało na jeździe w Toruniu. To zawodnik, który ma szansę stać się jednym z czołowych żużlowców na świecie. Nie boi się ciężkiej pracy i podoba mi się jego podejście do żużla - powiedział Gajewski. Sam zawodnik nie ukrywał, że cieszy się z obecności w naszym mieście. - Na Motoarenie ścigałem się tylko raz, podczas zawodów Speedway Best Pairs. Ale myślę, że szybko nadrobię te zaległości. Nie jestem już młody, mam prawie 30 lat, i uznałem, że chcę iść do przodu. Dlatego przejście do drużyny w Speedway Ekstralidze - stwierdził Doyle.

W miejsce Tomasza Golloba klub pozyskał Kacpra Gomólskiego, który ostatni sezon spędził w Grupie Azoty Unii Tarnów. - Kacper rozwija się prawidłowo. Na torze walczy do samego końca i mam przeczucie, że w Toruniu wszyscy będą z niego zadowoleni - powiedział Gajewski. - Sam zawodnik tradycyjnie wypowiadał się ostrożnie. - W Toruniu powstał nowy zespół, który złożony jest z żużlowców walczących do samej mety. Mam nadzieję, że dobrze się wkomponuję w tę drużynę i nie zawiodę miejscowych kibiców. Rozmowy z działaczami były krótkie i bardzo konkretne - stwierdził Gomólski.

W KS Toruń jeździć będą także juniorzy Paweł Przedpełski i Oskar Fajfer. Do tego należy dodać Adriana Miedzińskiego, który porozumiał się z nowym właścicielem Przemysławem Termińskim.

Trwają rozmowy z Holderem, które do łatwych jednak nie należą. - Nie daję sobie granicy, do kiedy będziemy negocjować. Liczę, że się dogadamy - powiedział Gajewski.

Wciąż nie wiadomo, czy toruński menedżer będzie mógł liczyć na zawieszonego Darcy'ego Warda. Wszystko wskazuje na to, że Australijczyk sezon 2015 będzie musiał uznać za stracony. Decyzja w jego sprawie ma zapaść dopiero w styczniu przyszłego roku. - Mamy ciekawy skład. Jest złożony z żużlowców walczących przez cztery okrążenia. Do tego kontrakty są tak skonstruowane, że większą część pieniędzy zawodnicy mogą zarobić za to, jak będą spisywać się na torze. Nie płacimy za samo nazwisko - powiedział Gajewski.

Jak oceniasz ten skład KS Toruń?