Portugalski koszykarski debiut nowej hali w Toruniu

W piątek pierwszy w historii mecz w toruńskiej hali widowiskowo-sportowej przy ul. Bema. Wieczorem zadebiutują w niej koszykarze reprezentacji Polski. Transmisja - Polsat Sport News.
W turnieju Toruń Basket Cup o godz. 20 Polska zmierzy się z Portugalią.

To drużyna złożona głównie z graczy występujących na co dzień w ojczyźnie - tylko dwóch zawodników reprezentacji gra poza nią. Polacy muszą zwrócić uwagę na Arnette Hallmana, który w lidze francuskiej zdobywał średnio ponad 10 punktów i 8 zbiórek. Wcześniej, o godz. 17.30 w hali przy Bema zmierzą się inni uczestnicy TBC - zespoły Szwecji i Iranu.

W nich nie brak ciekawych postaci. Szwedów prowadzi 38-letni Vedran Bośnić. Ci, którzy pamiętają zespół AZS Toruń z sezonu 1999/2000 wspomną też 186-rozgrywającego o bardzo nietypowej technice rzutu. Bośnić, po jednym sezonie w Toruniu grał też na Węgrzech, Litwie, w Portugalii, zaliczył 13 spotkań w bydgoskiej Astorii, a teraz zajął się kierowaniem kadrą Szwecji. Z kolei w zespole Iranu - mistrzu Azji - najciekawszą postacią jest Hamed Haddadi. Ma 218 cm wzrostu, a za sobą 164 spotkania w lidze NBA - zazwyczaj jako rezerwowy.

Polska kadra jest zmieniona w porównaniu do tej z ostatnich lat. Nowy trener - Amerykanin Mike Taylor, który ma już doświadczenie w pracy w Europie - z różnych względów nie może skorzystać z największych gwiazd. Nie ma więc w reprezentacji Marcina Gortata, latem odpoczywa również inny podkoszowy Maciej Lampe. Z występów zrezygnował też najlepszy rozgrywający Polaków Łukasz Koszarek.

Kto ma więc prowadzić kadrę do zwycięstw? Torunianie. Na lidera zespołu kreowany jest Adam Waczyński - wychowanek WAX Toruń. 2-metrowy skrzydłowy jesienią zadebiutuje w lidze hiszpańskiej, a według Taylora ma wszystko co potrzebne, by decydować o grze reprezentacji. Szkoleniowiec Polaków zwraca uwagę na wyjątkową wszechstronność Waczyńskiego. Z jednej strony przy swoim wzroście i sile jest w stanie grać przeciwko wysokim rywalom. Z drugiej, świetnie kozłuje, ma dobry przegląd pola, grozi rzutami z dystansu. Taylor sugerował nawet, iż będzie próbował ustawiać torunianina jako rozgrywającego.

Ważnym jej ogniwem reprezentacji będzie też Przemysław Karnowski. Potężny środkowy w sezonie 2009/10 - jako nastolatek bez zawodowego doświadczenia - dość niespodziewanie znakomicie grał w zespole SIDEn Toruń. Później szybko trafił do Tauron Basket Ligi, a od 2012 r. studiuje i gra w Stanach Zjednoczonych - w akademickiej drużynie Gonzaga Bulldogs. - Jest już gotowy na to, by mnie zastąpić w kadrze - twierdzi jedyny Polak w NBA, Gortat. Karnowski za oceanem jest coraz częściej postrzegany jako przyszły zawodnik ligi NBA. Przy aż 214 cm wzrostu nieźle biega, jest mobilny, a jednocześnie bardzo silny. Skauci zwracają uwagę na jego talent rzutowy.

Bilety na pierwszy turniej w historii obiektu przy ul. Bema nie są wygórowane. Wstęp na jeden dzień - a więc dwa spotkania - kosztuje 10 (wejściówki ulgowe) i 15 zł. Można też zdecydować się na trzydniowy karnet. To z kolei koszt 25 i 35 zł. Wejściówki można kupować nie tylko w kasach hali, ale i salonach EMPiK, punktach zakładów wzajemnych STS oraz w serwisie internetowym kupbilet.pl.

Turniej w Toruniu jest ważnym sprawdzianem dla Polaków przed startem eliminacji mistrzostw Europy. Te rozpoczynają się 10. sierpnia. Tego dnia - również w hali w Toruniu - Polacy podejmą Niemców. Później czekają ich spotkania z Luksemburgiem i Austrią.

Wszystkie mecze Polaków w Toruń Basket Cup - dziś z Portugalią, w sobotę ze Szwecją, a w niedzielę z Iranem - będą transmitowane w Polsacie Sport News. Każde spotkanie rozpocznie się o godz. 20.