Sport.pl

Czy Gorzów obudzi Tomasza Golloba z ligowego letargu?

W niedzielę mecz Stal Gorzów - Unibax Toruń.
Rozmowa z menedżerem żużlowców Stali Gorzów Piotrem Paluchem

Filip Łazowy: Kibice w Gorzowie przez dwie kolejne niedziele na brak emocji nie mogą narzekać. Najpierw derby ze SPAR Falubaz, a teraz Unibax Toruń...

Piotr Paluch: Ma pan rację. Nasi kibice mają przez ten czas żużlową ucztę. Na derbach Ziemi Lubuskiej był komplet widzów i teraz będzie tak samo. Unibax jest magnesem, który ściąga wielu kibiców. W Gorzowie też każdy kibic żużla chce obejrzeć w akcji gwiazdy z Unibaksu. I chce też porażki torunian w meczu ze Stalą.

Do Gorzowa przyjedzie też były zawodnik Tomasz Gollob...

- Tego zawodnika nikomu przedstawiać nie trzeba. Tomek zrobił wiele dobrego dla Stali, kiedy tu jeździł i kibice o tym pamiętają. Jestem pewien, że przy prezentacji otrzyma wielkie brawa. Potem jednak już nikt z miejscowych kciuków trzymał nie będzie. Chcemy wygrać z Unibaksem, ale nie będzie to łatwe zadanie.

Trudniej będzie pokonać toruński dream team niż mistrza Polski z Zielonej Góry?

- Zdecydowanie trudniej. SPAR Falubaz wystąpił bez kontuzjowanego Piotra Protasiewicza. To duże osłabienie dla tej drużyny. Poza tym wygraliśmy ten mecz młodzieżą. Nasi juniorzy zdobyli aż 15 punktów, podczas gdy goście tylko jeden. W Unibaksie jest znakomity Paweł Przedpełski, którego się obawiamy. Oskar Fajfer też potrafi jeździć. Dlatego jestem pewien, że będzie trudniej o wygraną niż w zeszłą niedzielę.

Unibax pojedzie osłabiony. Kontuzjowany jest bowiem Chris Holder...

- No tak, ale Australijczyk spisywał się średnio w tym sezonie. Poza tym młody Wiktor Kułakow jest ambitny i też potrafi się ścigać. W razie słabszej dyspozycji może go zastępować Przedpełski. Także uważam, że strata Holdera będzie znacznie mniej odczuwalna dla Unibaksu niż Protasiewicza dla klubu z Zielonej Góry. Przegraliśmy w Toruniu 55:35 i o bonus będzie trudno. Zadowoli nas każda wygrana.

Trochę pan się asekuruje. Na swoim torze żużlowcy z Gorzowa spisują się naprawdę dobrze w tym sezonie.

- Faktycznie jestem zadowolony. Ale też nie do końca. Niemal każdy wie, że ma jeszcze trochę do poprawienia. Dlatego nie wpadamy w hurraoptymizm. Mam do dyspozycji mocny zespół, do tego dochodzi atut własnego toru. Jednak pokonać Unibax będzie bardzo trudno.

Nawet przy bardzo słabej dyspozycji Tomasza Golloba poza Motoareną?

- Tomek zna tor w Gorzowie i na pewno sobie tutaj poradzi. Do tego kilka cennych wskazówek przekaże kolegom z Torunia. Ten, kto myśli, że to koniec Golloba, jest w błędzie. To żużlowiec, który w każdej chwili może zaskoczyć i przechylić szalę na swoją korzyść. Jeśli miałbym możliwość wyboru, to wolałbym, aby Unibax jechał bez Golloba niż bez Holdera.

Zawodnicy i działacze z Zielonej Góry po niedzielnych derbach narzekali na stan toru. Dwóch ich zawodników - Aleksander Łoktajew i Kamil Adamczewski trafiło do szpitala w wyniku upadków...

- To wina warunków atmosferycznych. My dwa dni przed meczem nie dotykaliśmy w ogóle toru. Teraz aura jest lepsza i my zrobimy tor taki, aby był równy i sprzyjał walce. Nikomu nie zależy, aby przygotować nawierzchnię niebezpieczną. Kibice zobaczą ciekawe widowisko na torze, który będzie przygotowany perfekcyjnie.

Więcej o:
Komentarze (1)
Czy Gorzów obudzi Tomasza Golloba z ligowego letargu?
Zaloguj się
  • marcin_wzgorze

    Oceniono 4 razy 2

    Gollob ma 43lata.
    I najlepsze w życiu mecze za sobą.
    Owszem cały czas jest bardzo dobry, ale czas już powoli się żegnać.
    Dziękujemy za wszystko, dajmy szanse młodym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX