Wrocław ma tajemniczy sposób na Polski Cukier. "Zamarliśmy"

Zamarliśmy, daliśmy ciała - tak obrazowo mówił po drugiej w sezonie porażce podkoszowy Polskiego Cukru/SIDEn Tomasz Wojdyła
Torunianie mają bardzo szeroki jak na I ligę skład, ale - trudno już mówić tu o przypadku - z klubem z Wrocławia poradzić sobie nie potrafią.

Właśnie na parkiecie WKK, którego średnia wieku to nieco ledwie ponad 21 lat, PC/SIDEn przegrał swój jedyny mecz w pierwszej rundzie.

Stąd wyjątkowa waga rewanżu w Toruniu. Był dla PC/SIDEn nieudany: znów okazało się, że bardzo młodzi zawodnicy pozbawieni praktycznie typowych, potężnych środkowych wprowadzali mnóstwo chaosu w defensywę rywali.

Koszmarna była druga połowa torunian - PC/SIDEn przegrał ją aż 24:40! Niewiele dobrego wnosili do gry zespołu ci, którzy wzmocnili go w trakcie sezonu. Marko Djurić walczył w obronie, ale był niewidoczny w ataku. Michał Jankowski - z nim związane są szczególnie duże nadzieje; ma kontrakt podpisany również na przyszły sezon - kilka razy miał dobre pozycje rzutowe, ale piłki od partnerów się nie doczekał.

Torunian pognębił malutki i drobny rozgrywający Jan Grzeliński. Jeszcze na cztery sekundy przed końcem meczu był remis 62:62. Wtedy 19-letni obrońca bez większego namysłu zdecydował się na rzut z dystansu i przesądził o triumfie gości.

Niezależnie od porażki, PC/SIDEn pozostaje liderem I ligi.

Wynik meczu

PC/SIDEn - WKK 62:65

Kwarty: 17:14, 21:11, 10:20, 14:20

PC/SIDEn: Bochno 12, Jarecki 12, Wojdyła 11, Lisewski 9, Śmigielski 7, Wilczek 6, Djurić 3, Żytko 2, Jankowski 0, Stępień 0.