Sport.pl

Czy Toruń zaakceptowałby Nickiego Pedersena w Unibaksie?

Duńczyk już od dawna stara się o kontrakt w Toruniu, ale bez skutku. Teraz może być inaczej.
Toruński klub ma wolne miejsce dla jednego seniora i - zakładając, że pozostanie w lidze w sezonie 2014 - chce wykorzystać je na kolejnego klasowego żużlowca.

Pomysł z priorytetowo traktowanym Taiem Woffindenem upadł, bo mistrz świata wybrał ofertę z wrocławskiego Betardu. Pasowałby do składu Unibaksu Michael Jepsen Jensen - on jednak zdecydował się na przedłużenie umowy z częstochowskim Włókniarzem. Torunianie byli zainteresowani też Emilem Sajfutdinowem, jednak nie ma pewności, w jakiej formie będzie w nowym sezonie po poważnej kontuzji z tegorocznej jesieni. Na dodatek Rosjanin i Unibax negocjowali już kilka razy wcześniej - w Toruniu są spore zastrzeżenia do tego, co zrobił później Sajfutdinow, który miał najpierw uzgodnić wszelkie warunki, a później się z kontraktu wycofać.

Unibax byłby też skłonny negocjować z Nielsem Kristianem Iversenem, jednak ten z kolei już poinformował, że pozostaje w gorzowskiej Stali. Grono tych, którzy mogliby wzmocnić toruński klub, znacznie się więc skurczyło.

Dlatego w Toruniu panuje opinia, że umowa z Nickim Pedersenem jest praktycznie przesądzona. W przeszłości Duńczykowi bardzo zależało na kontrakcie z Unibaksem, ale toruński klub nigdy nie był zainteresowany jego usługami. Pedersen uchodzi za żużlowca kontrowersyjnego, niezbyt pasującego do drużyny - w Toruniu byłby np. problem w relacjach z Chrisem Holderem - i drogiego. Rozmowy o angażu w Unibaksie rozpoczynał od astronomicznej wręcz kwoty ok. 10 tys. zł za zdobyty punkt.

Unibax i Nicki Pedersen. Co o tym sądzisz?