Sport.pl

Kary dla Unibaksu: celne, błędne, PR-owe i prawnie niepewne

Jeśli ktoś wierzy, że ustalenie kar dla Unibaksu to koniec sprawy, jest w błędzie. To początek jeszcze większego chaosu.
Zestawienie kar dla toruńskiego klubu to połączenie trafionych decyzji, pomyłki, zagrywki typowo PR-owej i balansowania na pograniczu prawa.

Sankcje finansowe były nieuniknione. A to, czy kwota przekracza milion złotych czy też dwa - jest już bez większego znaczenia. Dla właściciela klubu to 0,1 majątku. Jest przy karach finansowych zabieg ewidentnie obliczony na wizerunek medialny. 1,5 mln zł, jakie Unibax ma wpłacić na konta fundacji charytatywnych, powoduje, że nie można zarzucić lidze pazerności. A i sam klub będzie miał problem, jak odwoływać się od tego wyroku. Jeśli odmówi takiego wsparcia, znów zderzy się z falą krytyki.

PR-owym zagraniem jest też nakaz niemalże bezpłatnego wstępu kibiców w Toruniu na trzy pierwsze mecze nowego sezonu - o ile Unibax w ogóle do niego przystąpi, bo to wcale nie wydaje się pewne. To oczywiście forma zadośćuczynienia rozczarowanym mieszkańcom, ale i potężny cios znów wymierzony w finanse. To Unibax powinien sam zaproponować taką formę przeprosin, a nie być do niej zmuszony. Zakładając, że z jednego meczu po odliczeniu wszystkich kosztów ma zyski na poziomie 0,2 mln zł, sporo traci. Nakłada się na to też kwestia karnetów. Jaką miałyby mieć cenę, skoro niemal pół sezonu zasadniczego - trzy z siedmiu spotkań - można obejrzeć w Toruniu praktycznie za darmo?

Wątpliwości mogą budzić punkty ujemne. Muszą być, by w przyszłości do podobnych sytuacji nie dochodziło. Jednak aż 12 z góry zmienia Unibax - choćby i pełen gwiazd - w kandydata do spadku z ligi. A akurat brak Torunia w rozgrywkach nic dobrego jej nie da. Pojawia się też jeszcze jeden wątek. Nikt inny w lidze nie został za walkower ukarany tak surowo, jak klub z Torunia. To zaprzeczenie koncepcji równości wspólników w spółce.

Na marginesie kar dla Unibaksu znalazła się sprawa menedżera Sławomira Kryjoma. Chcąc nie chcąc, stał się twarzą skandalu - to on przekazał świstek papieru z informacją, że torunianie decydują się na walkower. Dwa lata zawieszenia, odebranie mu licencji, zakaz wstępu do parku maszyn w najbliższym sezonie - to kary przesadzone. Nie jest Kryjom bez winy, ale w praktyce był wykonawcą poleceń własnego kierownictwa. Był zaskoczony, pod presją, musiał podejmować szybkie decyzje. Wygrała w nim lojalność wobec właściciela drużyny i własnych szefów - rady nadzorczej. Jak w przysłowiu - kowal zawinił, a Cygana powiesili.

Bez echa przeszło to, że Kryjom dobrowolnie poddał się karze. To w całej sprawie wyjątkowo ciekawe. Jego zeznania przed Komisją Orzekającą Ligi są tajne, więc nie wiadomo, czy - być może - wziął na siebie jednak całą odpowiedzialność za zielonogórski skandal. Surowość kar, jakie na niego nałożono, sugerowałaby właśnie takie rozwiązanie.

A gdyby rzeczywiście wszystko na siebie dobrowolnie przyjął Kryjom, Unibax w drugiej instancji - przed trybunałem Polskiego Związku Motorowego - może bronić się przed karami dla klubu skupiając odpowiedzialność właśnie na decyzji jednego człowieka.

To, że do PZMot się odwoła - to pewne. To, że kierujący jego trybunałem Andrzej Witkowski, szef związku, jest na Unibax wściekły - też jest przesądzone. Sobotnie wyroki KOL są dopiero początkiem wielkiej prawniczej batalii, a nie końcem. I wcale nie ma pewności, czy pojedynki na słowa, dowody, paragrafy skończą się przed nowym sezonem. Czy będzie w nim Unibax? Działacz Falubazu Robert Dowhan - jak i sporo osób z żużlowego środowiska - twierdzi, że toruński klub może kar nie zapłacić, a z ligi w ogóle zrezygnować. Niemożliwe? Tak, wydaje się to mało realne. Tylko że historią z pogranicza żużlowej fantastyki byłaby przed miesiącem teoria, iż Unibax emocjonalnie zrezygnuje nagle z walki w finale ligi.

Komentarze (1)
Kary dla Unibaksu: celne, błędne, PR-owe i prawnie niepewne
Zaloguj się
  • cep_0

    Oceniono 14 razy 2

    Tylko jedno pytanie, no może dwa :
    1. Czy jest gdzieś w regulaminie jest napisane, że klub MUSI jechać???????????????????????, bo jeśli jest zapisany walkower tzn to co znaczy.
    Nie jedzie to walkower, w innym przypadku można dywagować.
    Karą jest WALKOWER.
    2. HIPOTETYCZNIE : żużlowcy UNIBAKSU ustawiają się na starcie, ale nie startują - to co, też kary ??????????????????????????.

    Kiedy byłby większy skandal??????????????????????????.

    Coś mi sie wydaje, że skandalem i to wielkim jest ZAZDROŚĆ o finanse WIELKOPOLSKICH KLUBÓW.
    I to jest to.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX