Sport.pl

Żużlowy mistrz świata apeluje: - Proszę, nie plotkujcie o mnie

Ja i Unibax? Tak, mam babcię w Toruniu. Ale jakie to ma znaczenie? Mam też rodzinę w Lesznie, ale nikt nie twierdzi z tego powodu, że prowadzę rozmowy o kontrakcie z Unią.
Rozmowa z Patrykiem Dudkiem*

Filip Łazowy: Kiedy jeden z polskich sportowych portali napisał, że Patryk Dudek - lider Falubazu Zielona Góra, mistrz świata juniorów - już dostał ofertę od toruńskiego Unibaksu, zareagował pan bardzo emocjonalnie. Były ironiczne pozdrowienia na Facebooku, zaprzeczenia. Tym bardziej że informacja o umowie w Toruniu pączkowała, pojawiała się w kolejnych serwisach internetowych.

Patryk Dudek: Wolałbym nie rozmawiać o żużlu w przerwie zimowej. Staram się wtedy wyciszyć, unikać wszelkich wywiadów. Sezon się już dla mnie skończył.

Tylko że brak komentarzy rodzi kolejne historie. Np. o tym, że pańska babcia mieszka w Toruniu i cieszyłaby się z umowy wnuka z Unibaksem. Od kilku tygodni mówi się z kolei, że jest pan jednym z jego głównych celów transferowych.

- Właśnie, sam pan widzi. Ludzie wymyślają różne rzeczy. Mam babcię w Toruniu. Ale jakie to ma znaczenie? Mam też rodzinę w Lesznie, ale nikt nie twierdzi, że prowadzę rozmowy z Unią. Niektórzy dziennikarze, którzy piszą w ten sposób, robią krzywdę nam, zawodnikom.

Potem każdy mnie pyta, z kim rozmawiam, gdzie będę jeździł, na różnych serwisach społecznościowych jestem zasypywany wiadomościami. Czasami ciężko odpowiadać na te pytania. Już niejeden żużlowiec, kiedy czytał plotki, nie radził sobie z tym.

Ustalmy to ostatecznie. Patryk Dudek i Unibax - jest szansa na taki związek, czy to zdecydowanie niemożliwe?

- Toruń ma taką samą szansę, jak każdy inny klub. Nie jest ani bliżej, ani dalej. Ja w Zielonej Górze czuję się dobrze. Tyle mogę teraz powiedzieć. Poza tym, jak słyszę, jacy to zawodnicy mieliby startować dla Unibaksu, to gdzie byłoby dla mnie miejsce? Miałbym być w Toruniu rezerwowym?

Dziękuję, że już mnie pan o Unibax nie wypytuje, że sam nie wymyśla historii powiązanych z Toruniem. Do listopada mam kontrakt ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra. Jestem z nim związany, ten klub ma też pierwszeństwo w rozmowach dotyczących kolejnego sezonu. Gdy podpiszę jakąś umowę, na pewno obie strony poinformują wszystkich kibiców.

Jak pogodzić sytuację, w której jest się juniorem, a jednocześnie jednym z najlepszych żużlowców najsilniejszej ligi świata?

- Nie mam na to recepty. Wzorowym chłopcem nie jestem. Ale jakoś sobie poradziłem. Czasem chodziłem na imprezy, ale nie przesadzałem. Bycie żużlowcem - takim, który przywozi sporo punktów - sprawia, że wiele osób patrzy mi na ręce. Czy robię coś źle, czy też dobrze - każdy ma swoje zdanie na ten temat. Trzeba sobie umieć radzić z presją.

Rozmawiał Filip Łazowy



* Patryk Dudek - rocznik 1992, urodził się w Bydgoszczy. Od 2008 r. zawodnik zielonogórskiego Falubazu - wcześniej chciał trenować w Toruniu. 3-krotny drużynowy mistrz świata juniorów, najlepszy młodzieżowiec globu sezonu 2013.



Jak Unibax zrezygnował z Dudka

Dziś jest gwiazdą polskiej ligi, filarem zielonogórskiego Falubazu, mistrzem i Polski, i świata. Od początku kariery Patryk Dudek związany jest z Zieloną Górą. A mógł być - z Toruniem, i Unibaksem.

Gdy miał 15 lat, trenował na starym stadionie przy ul. Broniewskiego. - Znam się Jankiem Ząbikiem [trener młodzieży w Unibaksie - red.] i czasami żużlowcy spoza szkółki mogli trenować na torze w Toruniu. Tak było w przypadku Patryka. Chciałem wtedy, by podpisał umowę z Unibaksem. Niewiele brakowało, by tak się właśnie stało, bo rozmowy były już bardzo zaawansowane. Ale ostatecznie z Patryka zrezygnowano - wspomina teraz Sławomir Dudek, ojciec aktualnego mistrza świata i były żużlowiec Falubazu. Klubem w Toruniu kierował wtedy Wojciech Stępniewski. Dudek junior licencję żużlową zdobył w kwietniu 2008 r. - już jako reprezentant zielonogórzan. Unibax postawił na innych juniorów - żaden z nich się nie sprawdził.

Związek Patryka Dudka z Toruniem jest jednak silny do dziś - nie tylko dlatego, że właśnie z tego miasta pochodzi jego mama Honorata. To również kwestia logistyki. Pod Toruniem Dudek ma swoją drugą obok Zielonej Góry bazę sprzętową. - Nie mówię "nie" - tak jego ojciec komentuje plotki o możliwych przenosinach na Pomorze, zastrzegając jednocześnie: - Najbliżej mu do pozostania w Zielonej Górze. A co do plotek. Niektórzy w internecie wypisują, jakich to wielkich pieniędzy oczekuje Patryk. Wszystkie te kwoty są wyssane z palca, mijają się z rzeczywistością. Zapewniam: pieniądze wcale nie będą najważniejsze przy podpisaniu nowego kontraktu.