Sport.pl

Surowa kara dla Unibaksu może oznaczać upadłość toruńskiego klubu

Tak twierdzi ?Przegląd Sportowy?.
O takiej możliwości pisze Dariusz Ostafiński, dziennikarz "PS". Twierdzi, że "Unibax zawiesił rozmowy z zawodnikami", czekając na to, jaka będzie wobec niego kara za zielonogórski skandal finałowy. Według "PS", gdyby toruński klub zostałby surowo potraktowany przez Komisję Orzekającą Ligi za oddanie walkowerem ostatniego meczu sezonu, "właściciel Roman Karkosik może nawet ogłosić upadłość".

To jednak rozwiązanie, które w Toruniu wydaje się mało prawdopodobne.

W otoczeniu zawodników mówi się bowiem, że Unibax rzeczywiście nie spieszy się z negocjacjami, ale nie ze względu na swoją niepewną przyszłość, a raczej chaos związany z tzw. KSM. Aż sześć klubów ośmiodrużynowej ekstraligi chce - wbrew wcześniejszym deklaracjom - jego utrzymania. Skłonny zaakceptować to jest siódmy - Stelmet Falubaz Zielona Góra. Tylko Jakub Nadachewicz, szef rady nadzorczej Unibaksu, jest zdecydowanie przeciwny. Swoje stanowisko utrzymuje też Andrzej Witkowski, prezes Polskiego Związku Motorowego. W poniedziałek, na spotkaniu z szefami klubów, miał stwierdzić, że zdania w sprawie KSM nie zmienia - mimo coraz większych nacisków.

Niezależnie od kwestii KSM Unibax już porozumiał się z klubem z Gniezna. Lechma Start ma się pożegnać z utalentowanym juniorem Oskarem Fajferem - torunianie zapłaciliby w takiej sytuacji ekwiwalent za jego wyszkolenie.

Co sądzisz o czarnej wizji i upadłości w razie surowej kary?