Mistrz świata założył w Toruniu swoją szkołę kolarstwa

Akademia Copernicus - tak nazywa szkółka kolarstwa, którą w Toruniu tworzy Michał Kwiatkowski. - Ma uczyć nie tylko sportu, ale i życia - mówi jej organizator.
23-latek, zawodowiec ledwie od trzech sezonów, to mistrz Europy i świata juniorów. Był polskim bohaterem tegorocznego Tour de France. Skończył je na 11. miejscu. Tak na jego jazdę reagowali wtedy kibice.



Wszystko, co w zawodowej karierze kolarskiej jeszcze przed Kwiatkowskim, ale już teraz założył własną akademię. - Na taki krok nigdy nie jest za wcześnie, ani też za późno. Sam doskonale pamiętam, jakie były moje początki. Wiem jaką drogą trzeba iść, aby w tym sporcie coś osiągnąć. Dlatego chcę też pokazać dzieciom, ile może dać kolarstwo. To nie tylko sport, ale też życiowa droga, która kształtuje i wychowuje. Później nie wszyscy zostaną kolarzami, ale na pewno wykształconymi ludźmi - mówi.

Kwiatkowski twierdzi, że w Polsce - szczególnie wśród dzieci - można wytworzyć modę na kolarstwo. - Spójrzmy: teraz niemal każdy jeździ na rowerze. Większość - rekreacyjnie, dla przyjemności. Ale można też zająć się tym bardziej profesjonalnie. Kolarstwo jest bardzo popularne w naszym kraju. Zawodnicy osiągają sukcesy na świecie, wielu chłopców chce też wygrywać. A ja, skoro mogę, chcę dać im szansę, jaką sam miałem. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - mówi Kwiatkowski.

W akademię zainwestuje własne pieniądze zarobione na szosach Europy. Wpływy to sprawa drugorzędna. - Dla mnie korzyścią będzie, jak później ktoś z tej szkółki wypłynie na szerokie wody i będzie osiągał dobre wyniki w kolarstwie - mówi Kwiatkowski.

Jego nazwisko już przyciąga sponsorów. Szybko udało się dzięki temu zdobyć rowery dla dzieci i specjalistyczne, typowo kolarskie, obuwie. Kwiatkowski: - Mam już sporo kontaktów, znajomości w tym światku. Staram się załatwić przeróżne rzeczy. Gorzej niż ze sprzętem jest z czasem. Przecież przez niemal cały rok startuję i w Toruniu bywam wtedy rzadko. Ale są tu odpowiedni ludzie, poradzą sobie z prowadzeniem szkółki. Są działacze i czwórka trenerów - w tym mój z najmłodszych lat, człowiek na którym się wzorowałem.

To Marcin Mientki - 37-latek, który w przeszłości był olimpijczykiem w Sydney, medalistą mistrzostw Europy, wielokrotnie stawał na podium mistrzostw Polski.

Kwiatkowski przyznaje, że jego Akademia Copernicus może być alternatywą, wręcz konkurencją, dla klubu, z którym związany był na początku swojej kariery - toruńskim TKK Pacific. - Stworzyliśmy coś innego - mówi gwiazda polskiego kolarstwa. I dodaje: - Zdrowa rywalizacja tylko podniesie poziom. Im więcej takich szkółek tym lepiej.

Pierwszy nabór do szkółki Kwiatkowskiego w listopadzie. Wkrótce torunianin uruchomi stronę internetową Akademii Copernicus. Program szkoleniowy ma być opracowywany wspólnie z dyrekcją Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Toruniu.