"Nie wygląda to za dobrze". Chris Holder ciągle na wózku inwalidzkim

Unibax już analizuje koncepcje składu na sezon 2014 - bez Australijczyka.
Holder przechodzi teraz rehabilitację po tym, jak latem zaliczył wypadek na torze w Anglii. Poważne urazy odczuwalne są do dziś. Lekarze obawiają się, że złamanie kości miednicy może utrudniać mu powrót do pełnej sprawności. Holder narzeka też na stan swojej pięty.

Australijczyk miał we wrześniu odzyskiwać już samodzielność - według planów: chodzić o kulach - ale to niemożliwe. Na swoim Twitterze przyznał, że do choćby częściowej sprawności ciągle mu daleko. "Mam złe wieści ze szpitala" - pisze Holder o tym, że kolejne sześć tygodni musi spędzić na wózku. Kule są wykluczone, bo jego pięta - także uszkodzona podczas wypadku - ciągle nie pozwala na obciążanie stopy. "Nie wygląda to za dobrze" - twierdzi Holder.

To praktycznie przekreśla dalsze plany Australijczyka, który chciał w grudniu rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Zakładając, że o kulach zacznie poruszać się późną jesienią, trudno oczekiwać, by był sprawny na początku wiosny 2014 r.

Unibax już rozważa wariant składu bez Holdera. Według nieoficjalnych informacji w Toruniu chciałby startować Tai Woffinden - prawdopodobny mistrz świata w tym sezonie.

Czy Unibax powinien zastąpić Holdera Woffindenem?