Unibax zastąpi Chrisa Holdera prawdopodobnym mistrzem świata?

Tai Woffinden sprawdzał już w Toruniu, czy klub byłby nim zainteresowany w nowym sezonie.
Zrobił to nie bez powodu. Coraz głośniej w środowisku żużlowców jest o stanie zdrowia Chrisa Holdera. Australijczyk po wypadku w lidze brytyjskiej doznał poważnego urazu m.in. miednicy. Przeszedł operację, zrezygnował - co naturalne - z jazdy do końca tego sezonu. Przez kilka tygodni ma jeszcze poruszać się na wózku inwalidzkim.

Holder zakładał, że do żużla wróci w sezonie 2014, ale stoi to pod sporym znakiem zapytania. Po pierwsze: nie wiadomo, czy takie rozwiązanie w ogóle wchodzi w grę - niewykluczone, że fizycznie nie będzie w stanie rozpocząć sezonu już wiosną. Po drugie: nawet jeśli wróci na tor, jego forma będzie sporą zagadką. Trudno oczekiwać, by żużlowiec po złamaniu miednicy był w stanie pokonywać łuki na trudnych torach równie dynamicznie jak przed tak poważnym urazem.

Czy obawy o przyszłość Holdera zmobilizują Unibax do nowych rozwiązań taktycznych?

Według Przeglądu Sportowego w Toruniu startować chciałby Tai Woffinden, tegoroczny kandydat do triumfu w Grand Prix. Według dziennika bardziej chce tego sam Anglik - którego agenci mieli już kontaktować się z działaczami - niż Unibax.

Woffinden to największa sensacja tego sezonu. Wytatuowany Anglik to ekscentryk skłonny do jazdy na pograniczu ryzyka, ale jego odwaga i dynamika daje mu w tym roku sukcesy. W Grand Prix prowadzi ze 117 punktami. O trzy mniej ma Emil Sajfutdinow, a 21 - Jarosław Hampel.

Czy Unibax powinien zastąpić Holdera Woffindenem?