Sullivan jednak o krok od tego, by wrócić do Unibaksu!

Na żużlu nie ścigał się od około dziesięciu miesięcy, ale - za sowitą wypłatą od Romana Karkosika - może znów walczyć o punkty dla toruńskiego klubu.
Temat Ryana Sullivana w Unibaksie wraca, choć np. w serwisie Sportowefakty.pl menedżer Sławomir Kryjom temu zaprzecza. Wcześniej robił to również w przypadku informacji o kontrakcie z Matejem Kusem. W przypadku sprawy Sullivana Kryjom w SF mówi: - Nie ma tematu Ryana. (...) Według moich informacji nigdzie nie trenował. Pewnych rzeczy nie da się jednak oszukać. (...) Ja uważam, że tego tematu w tym sezonie już nie będzie.

Dlaczego więc Sullivan nagle znów przyleciał do Polski?

Po południu będzie w kraju - to pewne. "Gazeta Pomorska" twierdzi , że we wtorek i środę ma trenować na Motoarenie, by pokazać działaczom Unibaksu, w jakiej jest formie. Ponieważ we wtorek na stadionie są zawody młodzieżowe, Sullivan sprawdzi się tuż po nich.

Od tego praktycznie niewielki krok do podpisania kontraktu. Tym bardziej że nieoficjalnie mówi się, iż sprawa jest już przesądzona. Australijczyk za powrót do klubu miałby otrzymać wyjątkowo spore wynagrodzenie - szczególnie w porównaniu z tym, że w Polsce nie jeździł od jesieni, pół roku temu rozstał się z mechanikami, a ostatnio zajmował się pracą w telewizji i doradztwem w klubie z Peterborough.

W niedzielę Unibax czeka mecz we Wrocławiu z Betardem Spartą. Możliwe, że już w nim klub wystawi Sullivana.

Czy Unibax powinien zatrudnić Sullivana po tym, co zrobił on wcześniej?