Sport.pl

Żużlowiec Unibaksu złamał palec, ale i tak ścigał się w lidze

Adrian Miedziński dla dobra klubu zaryzykował własne zdrowie. W meczu przeciwko Falubazowi ścigał się ze złamanym palcem
Po tym, jak w niedzielę Unibax przegrał nieznacznie mecz ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra, lider toruńskich żużlowców Adrian Miedziński ujawnił, że dołączył do grona kontuzjowanych zawodników klubu. W hicie Enea Ekstraligi ścigał się mimo złamanego palca - na swojej stronie internetowej pokazuje teraz m.in. zdjęcie z prześwietlenia dłoni z precyzyjnie zaznaczonym urazem kości.

Miedziński to drugi po Jarosławie Hampelu polski żużlowiec Enea Ekstraligi pod względem średniej biegopunktowej. W niedzielny wieczór pokazał w Toruniu sporą odporność na problemy ze zdrowiem. Wystartował we wszystkich swoich wyścigach, kilka razy ostro ścierał się z przeciwnikami, a niewiele brakowało, by w ogóle nie wystartował w spotkaniu z zielonogórzanami.

Przyznał, że ma złamaną piątą kość śródręcza - wcześniej nie chciał tego rozgłaszać. "Niestety, przysparza to wielu problemów w jeździe, czego boleśnie doświadczyłem w sobotnim treningu. Sytuacja kadrowa naszej drużyny sprawiła, że wystartowałem w tym meczu" - napisał w swoim serwisie Miedziński po meczu ze Stelmetem Falubazem.

Zdrowie żużlowców przed każdym meczem obowiązkowo weryfikuje lekarz zawodów - w przypadku niedzielnego meczu na Motoarenie nie miał zastrzeżeń. W ub. roku, latem, również doszło w Toruniu do nietypowej sytuacji. Wtedy lekarz zawodów dopuścił do jazdy Darcy'ego Warda - australijskiego żużlowca, który wcześniej w trakcie spotkania upadł na tor. Przekonał medyka, że wszystko jest w porządku i - będąc prawdopodobnie w szoku - stwierdził, iż chce nadal jeździć. Później okazało się, że Ward miał złamane dwie kości lewej dłoni .

Najbliższy tydzień Miedziński chce przeznaczyć na rehabilitację. Zrezygnował ze wszystkich startów. Przechodzi za to codzienne zabiegi laserowe. "Po kontuzji, której doznał Chris Holder (mistrz świata i lider toruńskiego zespołu złamał w Anglii miednicę i ma uraz biodra - red.), mamy ciężką sytuację i musimy walczyć z wyjątkowymi przeciwnościami losu" - pisze Miedziński. Do dyspozycji klubu chce być już w najbliższą niedzielę. Teoretycznie mógłby zdecydować się na zwolnienie lekarskie, ale wobec trudnej sytuacji kadrowej torunian nie chce doprowadzać do kolejnych problemów z ustalaniem składu. Jest więc gotów startować mimo złamania.

Oprócz Holdera - nie wróci do żużla w tym sezonie - kontuzji w tym sezonie Unibaksu doznali już Darcy Ward, Tomasz Gollob, Miedziński, Kamil Brzozowski, Emil Pulczyński i Paweł Przedpełski. To praktycznie cały podstawowy skład toruńskiego klubu.

Czy Miedziński powinien startować w meczu mając kontuzję?
Komentarze (4)
Żużlowiec Unibaksu złamał palec, ale i tak ścigał się w lidze
Zaloguj się
  • czawez

    Oceniono 22 razy 12

    Szukanie sensacji na siłę. Historia żużla zna przypadki, gdy zawodnik zdobywał medal IMŚ z nogą w gipsie!

  • doriano123

    Oceniono 28 razy 2

    Dlaczego nie zauważył? To niby skąd się dowiedział? No i po co u niego rozpoznawać, skoro sam decyduje o leczeniu. Widać, że swoje zdrowie ma w nosie po stawie rzekomym wyr. rylcowtego łokciowej po wcześniejszym złamaniu.

  • misiek3088

    Oceniono 10 razy -2

    Nicky P. jeździł w GP ze złamaną ręką. A przysłowie mówi ,że:
    złej baletnicy...........................................
    Słaby jest i się tłumaczy pajac jeden

  • sivvek44

    Oceniono 14 razy -8

    on mial zlamany paluszek i tylko trzymalza raczke, Polscy Szczypiornisci mieli o wiele powazniejsze kontuzje i musieli lapac i rzucac pilke

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX