Unibax: - To, co się dzieje ze składem, przechodzi ludzkie pojęcie

To, co się dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie - tak o kadrowej sytuacji toruńskiego Unibaksu mówi jego menedżer. Klub stracił lidera i podstawowego juniora. Inni też nadają się do szpitala, nie na tor.
Filip Łazowy: Nie boi się pan odbierać telefonu?

Sławomir Kryjom, menedżer Unibaksu: Dlaczego?

Co zawody, to kolejna kontuzja żużlowca Unibaksu.

- Niestety, w tym sezonie pech nas nie opuszcza. Kiedy jeden zawodnik wraca do zdrowia, wypada kolejny. A za nim następny. Nie pamiętam sezonu, w którym zdarzyłoby się tyle urazów. To jakiś koszmar. To, co się teraz dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie.

Chris Holder już potwierdził, że sezon uznaje za skończony.

- To przesądzone. Musimy sobie radzić bez niego. Widziałem się z nim kilka dni temu. Odwiedziłem go w szpitalu w Poole. Był uśmiechnięty, czym mnie zaskoczył. Psychicznie czuje się bardzo dobrze, to jest najważniejsze. Kontuzja, której doznał (złamanie kości miednicy, uraz biodra - red.), wykluczyła go z jazdy do końca sezonu. Jego przerwa może potrwać nawet pół roku. Dlatego liczymy na niego dopiero w kolejnym sezonie ligowym. Teraz niech spokojnie i bez pośpiechu wraca do zdrowia. Nie będzie żadnej walki z czasem, jaką często prowadzą żużlowcy, by jak najszybciej wrócić do ścigania. Chris nie obroni tytułu mistrzowskiego w Grand Prix, ale na pewno tam wróci w przyszłym roku. Holder koniecznie chciał pozdrowić swoich kolegów z drużyny i kibiców z Torunia. Doświadczył wiele ciepłych słów pod swoim adresem ze strony fanów. To mocno go podbudowało, bo jest na bieżąco ze wszystkimi żużlowymi informacjami.

Adrian Miedziński wygrywał niemal wszystko - do czasu wypadku na torze w Pradze. Teraz to nie ten sam żużlowiec.

- Już wcześniej mówiłem, że nie tylko Adrian, ale i pozostali nie będą jeździli od razu tak dobrze po kontuzji, jak zanim ją odnieśli. Dlatego nie jestem zaskoczony jazdą Miedzińskiego czy też Darcy'ego Warda. Potrzebują czasu, by znów wszystko funkcjonowało jak należy. Adrian czuje się coraz lepiej, ale kilka dobrych startów jest mu bardzo potrzebne. Tak samo wygląda sytuacja Warda. Dlatego trzeba być cierpliwym, nie wymagać od każdego z nich teraz cudów i kompletów w każdym meczu. Oni muszą najpierw czuć się w 100 procentach zdrowi i pewni siebie podczas jazdy na motocyklu.

Unibax ma też problem z juniorami. Ze składu wypadł Emil Pulczyński - złamał nogę.

- Niestety. To dla nas kolejna zła wiadomość. Musimy liczyć na Pawła Przedpełskiego, Kamila Pulczyńskiego i Łukasza Przedpełskiego. On ma szansę debiutu w Unibaksie. Cały czas jestem w kontakcie z Mirosławem Kowalikiem i Janem Ząbikiem, którzy zajmują się naszą młodzieżą. Na bieżąco przekazują mi wszystkie informacje na temat formy i zdrowia juniorów. Paweł po upadku w zawodach młodzieżowych dochodzi do siebie. Przerwa w startach na pewno mu dobrze zrobi.

Tomasz Gollob w tym tygodniu zrezygnował z jazdy w Drużynowym Pucharze Świata - ma problemy z dyskiem. Jak poważne?

- Tomek co jakiś czas narzeka na bóle w kręgosłupie. Ale jakoś sobie z tym radzi. To człowiek, który ma nadludzką wytrzymałość. Wielokrotnie jechał już z wielkim bólem. Potrafił wtedy wygrywać biegi z udziałem najlepszych zawodników na świecie. Gollob przechodzi specjalistyczne zabiegi i rehabilitację. Myślę, że nie ma powodów do obaw i będzie startował w meczach Unibaksu. Oczywiście najważniejsze jest jego zdrowie, ale on jest na tyle doświadczony, że wie, kiedy może wystartować, a kiedy to już będzie niebezpieczne i wtedy lepiej odpuścić.

Sytuacja Unibaksu jest tak specyficzna, że praktycznie pewny miejsca w składzie może być rezerwowy Edward Kennett. Co ma dać drużynie?

- Na pewno wystartuje w dwóch następnych meczach Unibaksu - w Toruniu ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra i w Gorzowie, ze Stalą. Jedno spotkanie to za mało, by go ocenić i wyciągnąć jakieś wnioski. Dlatego podjąłem decyzję, że pojedzie w co najmniej dwóch spotkaniach. Będzie korzystał ze sprzętu Holdera, więc na stan motocykli na pewno nie może narzekać. Kennett już od piątku będzie miał możliwość treningów na Motoarenie. Sam jestem ciekawy, na co go będzie stać. Wiadomo, że Chrisa nie będzie w stanie zastąpić, ale liczę na kilka cennych punktów.

Jakie są plany klubu w tej sytuacji kadrowej? Do końca sezonu zasadniczego zostało pięć spotkań - wygrane na swoim torze powinny wystarczyć do tego, by zająć pierwsze miejsce przed play-off.

- Wszystko jest jeszcze możliwe, ale faktycznie tak to wygląda. Dlatego będziemy chcieli zrobić wszystko, by to pierwsze miejsce obronić. Nawet w osłabionym składzie nie jesteśmy bez szans. Każdy mecz będzie bardzo trudny i ciężko mówić o tym, kto zajmie jakie miejsce w sezonie zasadniczym. Niedzielne spotkanie ze Stelmetem Falubaz będzie miało ogromne znaczenie dla obu drużyn. Zwycięzca będzie bardzo blisko wygrania rundy zasadniczej.



Czy w żużlowej kadrze jest konflikt i układy, a ich ofiarą padł Tomasz Gollob? O tym - w przeglądzie prasy .

Ile punktów w swoim debiucie w Unibaksie zdobędzie Kennett?