Sport.pl

Paweł Przedpełski zadziwił Leszno. Dzięki niemu Unibax ma remis

r
09.06.2013 , aktualizacja: 09.06.2013 18:12
A A A Drukuj
Paweł Przedpełski

Paweł Przedpełski (Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta)

Gdyby w Lesznie Unibax miał więcej Pawłów Przedpełskich zamiast Tomasza Golloba i Chrisa Holdera, prawdopodobnie wygrałby z Unią. Przedpełski był tylko jeden - stąd remis, który i tak jest sukcesem torunian.
Tor w Lesznie torunianom zwykle nie odpowiadał, Unibax miał na nim zazwyczaj wielkie problemy, więc od debiutującego na nim młodzieżowca nikt nie oczekiwał punktów.

Jednak Przedpełski zadziwiał, wręcz szokował swoją dojrzałością i sprytem. Startował imponująco, na torze walczył lepiej niż rutyniarze, mijał przeciwników w stylu godnym lidera drużyny. Po swoich pięciu startach był niekwestionowanym liderem drużyny. Przed biegami nominowanymi miał aż 12 punktów i bonus! Na jego jazdę z niedowierzaniem patrzyli i lesznianie, i torunianie.

Na wynik drużyny gości się to nie przekładało.

W Lesznie koszmarnie zawodzili teoretyczni liderzy zespołu. Para Gollob - Adrian Miedziński nie przypominała duetu, który gromił rywali dzień wcześniej podczas pokazowego turnieju Eurosportu na Motoarenie. Ani Gollob, ani Holder nie byli w stanie wygrać biegu. Raz udało się to Miedzińskiemu, ale w pozostałych startach zawodził. Gościom brakowało liderów - z wyjątkiem niezawodnego Przedpełskiego.

W pierwszej fazie meczu to Unia zadziwiała. Niezwykle szybki był jedyny żużlowiec korzystający z silników Jawy, Duńczyk Kenneth Bjerre. Waleczny był Grzegorz Zengota, a perfekcyjnie każdych kilkanaście centymetrów wolnego miejsca wykorzystywali bracia Przemysław i Piotr Pawliccy.

Jednak w drugiej fazie gwiazdą meczu był Przedpełski. Popis żużla dał w 14. biegu, po którym Unibax doprowadził do remisu 42:42. Unia prowadziła już nawet 5:1, ale junior Unibaksu zaczął mijać przeciwników jak tyczki slalomowe. Wygrał po znakomitych atakach i dał torunianom realną szansę na zwycięstwo - mimo że wcześniej gospodarze prowadzili nawet różnicą 10 punktów. Chwilę później doszło do sytuacji bez precedensu, której jeszcze kilka tygodni temu nikt by się nie spodziewał. Przedpełski w 15., kluczowym starcie zastąpił Golloba!

Chwilę wcześniej w parku maszyn pół zespołu stało wokół niego, patrząc, czy ligowy żółtodziób ma w ogóle siłę, by ścigać się w kolejnym biegu. Ocierano mu pot z czoła, pytano, jak się czuje. Przedpełski pokazał tylko, że nie ma problemów i może walczyć w biegu nr 15.

Ten również był jego popisem - choć zdobył w nim tylko punkt. To, że zdołał po nieudanym starcie wyprzedzić Grzegorza Zengotę i przebić się na trzecie miejsce, dało Unibaksowi remis 3:3, a w całym meczu wynik 45:45.

Dla torunian to sukces - w połowie meczu przegrywali tak wysoko, że zdobycie punktu było wręcz nierealne. Był to szósty remis klubu z Pomorza w konfrontacji z Unią. Nieprzypadkowo to Przedpełskiego zawodnicy Unibaksu ściskali po spotkaniu. Było też radosne podrzucanie juniora przez zespół. On sam, nieco speszony, mówił tylko: - Mój wynik indywidualny to sprawa drugorzędna. Liczy się wynik zespołu. A ten jest przecież bardzo dobry.

W niedzielę Unibax czeka mecz w Rzeszowie z PGE Marmą. Najbliższe spotkanie w Toruniu 30 czerwca. Wtedy Unibax podejmie składywęgla.pl Polonię Bydgoszcz.



Wynik meczu

Unia - Unibax 45:45

Unia: Prz. Pawlicki 9 (2, 3, 2, 0, 2), Baliński 4 (3, 0, 0, 1), Lindgren 7 (2, 3, 2, 0, 0), Zengota 8 (3, 1, 1, 3, 0), Bjerre 12 (3, 3, 3, 0, 3), Musielak 1 (0, 0, 1), Pi. Pawlicki 4 (3, t, 1)

Unibax: Holder 11 (1, 2, 2, 0, 2, 2, 2), Brzozowski 0 (0, 0), Miedziński 7 (0, 1, 1, 3, 1, 1), Ward zz, Gollob 9 (1, 2, 2, 2, 0, 2), Przedpełski 16 (2, 1, 3, 3, 3, 3, 1), K. Pulczyński 2 (1, 1).



Więcej o Unibaksie - torun.sport.pl.

  • 1

Komentarze (3)

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX