Sport.pl

15 332 kibiców. W Toruniu najwięcej osób na żużlu od dwóch lat

Prosta recepta na to, by na stadionie mieć 15 tys. kibiców: obniżyć ceny biletów i kusić promocją na praktycznie bezpłatne wejściówki dla dzieci.
Tak przed niedzielnym meczem żużlowej Enea Ekstraligi zrobił toruński Unibax. Pomysł sprytny: rywal - Lechma Start Gniezno - to zespół, który nie budziłby sporych sportowych emocji. Unibax połączył mecz z Dniem Dziecka - i tak przed stadionem powstały atrakcje dla maluchów. Były i zjeżdżalnie, i symulator jazdy na żużlu i wielkie zdjęcie zespołu, w którym zamiast jednej z twarzy pozostawiono otwór na głowę. Do tego, by zostać choć na chwilę członkiem Unibaksu - w towarzystwie asów żużla - potrzeba było wyjątkowo niewiele.

Unibax skusił kibiców również cenami biletów. Podstawowe pozostały bez zmian. Jednak już za pakiet na strefę zieloną - zwykle raczej pustawą - dla dorosłego o dziecka trzeba było zapłacić skromne 10 zł. Za dodatkowego malucha - kolejne 1 zł.

Właśnie dzięki temu Unibax pobił w niedzielę rekord frekwencji na toruńskiej Motoarenie. 15 332 osób na stadionie to najlepszy wynik w 2013 r. Na tle rezultatów całej Enea Ekstraligi to wynik znakomity. W tym sezonie na meczach EE jest średnio ponad 8,8 tys. kibiców.

Większość klubów EE nie przedstawia precyzyjnie swojej frekwencji. Chwali się danymi szacunkowymi - są m.in. informacje, że na kilku spotkaniach było od 12 do 15 tys. kibiców. Unibax jako jedyny prezentuje liczbę widzów na stadionie dokładnie co do jednego.

Niedzielne 15 332 kibiców to wynik wyjątkowy w porównaniu do tych historycznych. W ub. sezonie w całej lidze nikomu nie udało się w sezonie zasadniczym przekroczyć tej granicy. Toruński rekord to 12 192. Tylu widzów oglądało w 2012 r. na Motoarenie mecz przeciwko Polonii Bydgoszcz.

Frekwencja z meczu z Lechmą Startem Gniezno jest nieznacznie gorsza od najlepszego wyniku sezonu 2011. Wtedy na meczu z Falubazem Zielona Góra było 15 395 fanów.

Jak regularnie przyciągać tłumy na żużel?