Elana żegna się z II ligą. Czy miasto ma nadal na nią łożyć?

Nic już nie uratuje Elany przed spadkiem do III ligi. Torunianie, po remisie z Jarotą Jarocin, nie mają już żadnych szans na to, by uniknąć degradacji.
Choć do zakończenia rozgrywek pozostały jeszcze trzy kolejki, los Elany jest przesądzony. Mogłaby teoretycznie liczyć jeszcze na uratowanie przed spadkiem, gdyby wygrała z Jarotą. W sobotę na swoim stadionie zdobyła jednak tylko punkt. Elana mogła jednak przegrać - rywale nie wykorzystali m.in. rzutu karnego.

Co rychły spadek oznacza dla toruńskiego klubu? Wiosną grała lepiej niż jesienią, jednak fatalny dla zespołu okres, gdy jego trenerem był Grzegorz Wędzyński, spowodował straty już nie do odrobienia.

III liga, w której w przyszłości ma grać Elana, to rozgrywki niemalże regionalne. W grupie kujawsko-pomorskiej są teraz m.in. drużyny Ostrovii Ostrów Wielkopolski, Wdy Świecie, Cuiavii Inowrocław, Pogoni Mogilno, Notecianki Pakość czy GKS Dopiewo. Dla Elany zejście na ten poziom rozgrywek oznacza wielki znak zapytania. Kiedy powstawała spółka akcyjna prowadząca klub, zakładano spokojny rozwój drużyny w II lidze i stopniowy atak na wyższą klasę.

Efekt był widoczny w składzie zespołu, jaki grał wiosną. Dominowała młodzież - juniorzy związani dotychczas z toruńskim klubem. Graczy bardziej doświadczonych, pamiętających mecze Elany w II lidze sprzed kilku lat było niewielu - to Przemysław Kryszak, Adam Młodzieniak, Wojciech Świderek, Marcin Wróbel. Trener drużyny Robert Kościelak wcześniej zapowiadał odmładzanie składu i słowa dotrzymał. Problem w tym, że taka drużyna nie była w stanie obronić II ligi dla Torunia.

Elanę czeka jeszcze jedno wyzwanie: znaleźć prezesa klubu. Spółka prowadząca drużynę ogłosiła wcześniej konkurs, w którym chce wyłonić następcę Wojciecha Cedro. Dotychczasowy prezes - związany m.in. zawodowo z firmą spożywczą będącą jednym z udziałowców sportowej spółki - na początku maja zdecydował się na rezygnację z pracy w toruńskim klubie. Wcześniej z Elaną rozstał się jego poprzednik Artur Żbikowski.

Jednym z zadań nowego prezesa klubu ma być zapewnienie drużynie stabilności finansowej. A o sponsorów w III lidze będzie trudniej niż na obecnym poziomie rozgrywek.

Co teraz miasto powinno zrobić z Elaną?