Sport.pl

Unibax odetchnął. Darcy Ward bez złamań

Na kilka godzin Unibax zamarł. Groźny upadek Darcy'ego Warda, wizja połamanej kości i tygodni leczenia pokazała, jak szybko toruński klub może mieć wielkie kłopoty kadrowe. Enea Ekstraliga ma ruszyć w przyszłą niedzielę.
Ward upadł na tor w wieczornym, środowym meczu ligi brytyjskiej. Doznał kontuzji nadgarstka po tym, jak nie opanował motocykla.

Nie został natychmiast odwieziony do szpitala. Zrezygnował tylko z jazdy. Jednak z godziny na godzinę czuł się coraz gorzej. Może ruszać palcami, ale sprawia mu to ból. W czwartek lekarze definitywnie wykluczyli ewentualne złamania kości, jednak nie mają wątpliwości, że Australijczyka czeka kilka dni powrotu do zdrowia.

Problem jest poważny, bo Ward ma uraz tej samej dłoni, którą uszkodził w ub. sezonie. Do teraz ma w niej blaszkę, a lekarze już wcześniej uprzedzali go, że może kontuzja może się odnowić w razie upadku.

Unibax jest w sytuacji, w której nie może już stracić żadnego ze swoich liderów. Skład oparł na pięciu znakomitych żużlowcach, ale od kilku tygodniu przesądzone jest, że wśród torunian nie będzie Ryana Sullivana. Zakończył karierę, więc Unibax został z kwartetem gwiazd - Chrisem Holderem, Tomaszem Gollobem, Adrianem Miedzińskim i Wardem. Ewentualny uraz któregokolwiek z nich będzie ogromnym problemem dla menedżera torunian Sławomira Kryjoma.

Ward po upadku czuje się fatalnie, ale jego jazda w najbliższym meczu raczej nie będzie zagrożona. W przyszłą niedzielę Unibax ma podejmować Spartę Wrocław. Na tę sobotę zaplanował prezentację zespołu na Motoarenie, ale z niej zrezygnował.

Jeśli pogoda się nieco poprawi, w przyszłym tygodniu - w czwartek i piątek - Unibax zmierzy się w dwóch meczach sparingowych z Lechmą Startem Gniezno. Później czeka go starcie ze Spartą. Unibax jest zadowolony z tego, że sezonu nie rozpoczyna od trudnego meczu w Lesznie z Unią, który był zaplanowany na tę niedzielę. - To dla nas dobre rozwiązanie - mówi Kryjom.

Jak trenują torunianie w taką pogodę?

Ward i Holder są na Wyspach. Gollob wybrał się do Hiszpanii - ma dom pod Barceloną. Pozostali żużlowcy Unibaksu zostali w Toruniu i czekają na lepszą pogodę. Klub szuka ciągle zespołu, z którym mógłby się zmierzyć przed sezonem w jeszcze jednym meczu kontrolnym.