Liga żużlowa? Jaka szkoda, że państwo tego nie widzą!

"Jaka szkoda, że państwo tego nie widzą!". Cytat z klasyki dziennikarstwa telewizyjnego za chwilę może idealnie pasować do sytuacji polskiego żużla. Czy Enea Ekstraliga schodzi do podziemia?
O tym w żużlowym światku coraz głośniej. Nowy telewizyjny partner ligi zaoferował jej świetną jakość transmisji, ale przekonać o tym może się stosunkowo niewiele osób.

W tym roku spółka organizująca rozgrywki rozstała się z TVP Sport - stacją, z którą związana była od kilku lat. Nadal była zainteresowana ligowym żużlem - podobnie jak stacje Polsatu - ale kierownictwo ligi wybrało ofertę platformy NC+ tworzonej przez dotychczasowe N oraz Canal+. Wtedy szef Ekstraligi Wojciech Stępniewski wyliczał atuty tej propozycji: - Przede wszystkim jakość nadawanego sygnału będzie znakomita. Do tego dochodzi dużą liczba odbiorców, i cena. NC+ wygrała przetarg i dla klubów to też oznacza więcej pieniędzy do klubowej kasy.

Wiosna to jednak dla telewizyjnego partnera Enea Ekstraligi czas wyjątkowo burzliwy. Połączenie wywołało wielkie kontrowersje, sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a w samej platformie - za fatalny wizerunek firmy - tracą posady kolejne osoby. Burzliwie jest też w światku żużlowym.

Powód jest prosty: ceny i brak precyzyjnej informacji, gdzie właściwie można będzie zobaczyć mecze Enea Ekstraligi. Stępniewski przekonuje, iż w kanale N. Pracownicy infolinii obsługującej potencjalnych klientów na pytanie o żużel w NC+ precyzyjnie nie odpowiadają.

Kibiców odstraszają też ceny. Osoby, które dotychczas nie były związane z Canal+ lub N muszą z platformą podpisać nowe umowy. Za oglądanie Enea Ekstraligi trzeba więc zapłacić miesięcznie 59 zł. Jeśli jednak chce się ją powiązać z transmisjami zawodów Grand Prix, liczyć trzeba się już z wydatkiem na droższy pakiet. A ten kosztuje 119 zł.

Problem z żużlem mają też abonenci Cyfry +, którzy nie mają kanału N. Muszą wykupić droższy pakiet. Dla stałych klientów nowa platforma przygotowała rabat - 109 zł zamiast 119. Podobnie wygląda sytuacja klientów N. Kierownictwo NC+ próbowało załagodzić sytuację idąc na ustępstwa - abonentom Canal+ zaoferowano trzymiesięczny bezpłatny dostęp do kanału N. Później jednak trzeba za niego zapłacić. Zakładając, że liga żużlowa rozpocznie się w pierwszej połowie kwietnia - a coraz głośniej jest o tym, że i 2. kolejkę trzeba odwołać ze względu na przedłużającą się zimę - bezpłatny dostęp skończy się latem. Najbardziej ciekawie w Enea Ekstralidze będzie jesienią.

W Toruniu problem z ligowym żużlem będą mieli też abonenci największej miejskiej kablówki - sieci Multimedia. W jej ofercie N nie ma, więc ci klienci Enea Ekstraligi nie obejrzą .

We wtorek zapadła decyzja, iż 2. kolejka Enea Ekstraligi, podobnie jak 1., została odwołana ze względu na fatalną pogodę . Nowe terminy meczów mają być podane w czwartek.

Jak będziesz oglądać Enea Ekstraligę?