Sport.pl

Unibax bez Ryana Sullivana, ale karnetów zwracać nie będzie

Czy toruński klub powinien zareagować na to, że Australijczyka nie będzie w drużynie?
Sullivan twierdzi, iż rozstanie z torem jest już przesądzone i definitywne, a także wywołane i stanem zdrowia, i niejasnymi relacjami z toruńskim klubem. Unibax - jak podkreśla jego szef Mateusz Kurzawski - z Sullivana oficjalnie nie rezygnuje, zakładając, że ma tylko kontuzję i formalnie ciągle jest jego zawodnikiem.

Wśród kibiców wrze - wątpliwości dotyczą sprawy karnetów. Ponad trzy tysiące fanów, którzy dotychczas je kupili, decydowało się na wejściówki, zakładając, iż skład torunian będzie składał się m.in. z pięciu liderów: Sullivana, Chrisa Holdera, Darcy'ego Warda, Tomasza Golloba i Adriana Miedzińskiego. Bez pierwszego z nich potencjał zespołu wydaje się być zupełnie inny - tym bardziej że Holder jest po poważnej kontuzji, Gollob i Miedziński poprzedni sezon mieli daleki od oczekiwań, a Ward ostatnio miewał problemy osobiste.

Zwrotu części pieniędzy za karnety nie będzie - klub trzyma się bowiem stanowiska, iż to wstęp na mecze zespołu, a nie poszczególnych żużlowców.

Co dla kibiców powinien zrobić Unibax w sprawie Sullivana?