Niespodziewana prośba Chrisa Holdera. Jego kolega z drużyny mu pomoże

Toruński klub na górskie zgrupowanie nie wyjechał, ale dzięki coraz lepszej pogodzie już w nowym tygodniu ma zacząć treningi na Motoarenie.
- Można powiedzieć, że aura nie jest najgorsza - mówi z zadowoleniem menedżer Unibaksu Sławomir Kryjom. Już ustalił, że w poniedziałek na toruński tor - jest w bardzo dobrym jak na tę porę roku stanie - pierwszy wyjedzie Adrian Miedziński. Ma wykorzystać motocykle Chrisa Holdera. Australijczyk ma już nowy sprzęt, który zabiera do Nowej Zelandii - tam w marcu będzie ścigał się w Grand Prix. Maszyny z ub.r. muszą być uruchomione - dlatego Holder poprosił Miedzińskiego o to, by użył na Motoarenie właśnie tego sprzętu. Mistrz świata chce mieć pewność, że jego motocykle po zimie działają bez zarzutu.

- Sprawdzałem pogodę, w poniedziałek powinno być ok. zera stopni. Pozostali żużlowcy raczej na tor w poniedziałek jeszcze nie wyjadą. Szkoda, żeby nabawili się przeziębień. W czwartek ma być już osiem stopni. Wtedy na Motoarenie potrenuje też reszta zespołu - mówi Kryjom.

Oprócz Miedzińskiego będą więc z pewnością juniorzy, Tomasz Gollob i Darcy Ward. - Rozmawiałem z nim w środę wieczorem. Wiem, że w przyszły czwartek rano będzie w Toruniu. Najbliższy tydzień spędzi w Wielkiej Brytanii. Rozmawiałem też już z Ryanem Sullivanem, wie wszystko o naszych planach. Jeśli nie uda mu się przyjechać w przyszłym tygodniu, na pewno zrobi to w kolejnym. Mamy jeszcze dużo czasu. Panuje spokój, z niczym się nie spieszymy - mówi Kryjom.

Inauguracja rozgrywek Enea Ekstraligi 1 kwietnia. W pierwszym meczu sezonu Unibax podejmie zespół Unii Tarnów. Bardzo możliwe, iż ten mecz będzie można zobaczyć w telewizji.

Później torunian czeka wyjazd do Leszna, a kolejny mecz na Motoarenie rozegrają z wrocławską Spartą. Nadal nie ma ustaleń związanych z prezentacją drużyny. Ta od kilku sezonów jest już tradycją drużyny - na ubiegłoroczną, w galerii handlowej, przyszły tłumy. Podobnie byłoby teraz - tym bardziej że Unibax zatrudnił Golloba.

Problem w tym, że trudno znaleźć termin, który odpowiadałby wszystkim żużlowcom toruńskiego zespołu. Sprawę utrudnia to, że Unibax ma aż trzech żużlowców startujących w Grand Prix. Dopiero po tych zawodach do Polski przyleci Chris Holder, a w marcu do Nowej Zelandii wybiera się Gollob i Ward.