Niemal 2 mln zł. Tyle Toruń wpompował już w słabe kluby

Ta liczba musi robić wrażenie.
Elana Toruń to najgorszy klub polskiej II ligi. Do niedawna był jedynym polskim zespołem, który jesienią w rozgrywkach jeszcze nie zdobył choćby jednej bramki - wliczając w to kilkaset krajowych klubów od IV ligi w górę.

Nesta Karawela Toruń gra w lidze hokejowej. Jest w niej najgorszym klubem sezonu.

Obie drużyny łączy to, że większościowy udział akcji ma w nich gmina Toruń, a magistrat hojnie rozdziela między nie publiczne pieniądze.

Jak wiele? Te dane przytacza dziennik Nowości.

Okazuje się, że tylko w 2012 r. i Elana, i Nesta Karawela zdążyły odebrać po dwie transze. Piłkarze w sumie otrzymali niemal 0,98 mln zł. Skromne 70 tys. zł z tej kwoty jest przeznaczone na szkolenie dzieci i młodzieży. Resztę przeznaczono na tzw. najwyższy poziom rozgrywek. Hokeiści zgarnęli w tym roku już 0,95 mln zł. Wszystko na "najwyższy poziom rozgrywek".

Na co przeznaczane są m.in. te pieniądze? Elana właśnie po raz kolejny zmieniła trenera. Grzegorz Wędzyński jest oficjalnie urlopowany, ale cały czas pobiera wynagrodzenie - według dziennika sięga od 5 do 10 tys. zł miesięcznie. Nieoficjalnie mówi się, że jego umowa z klubem jest skonstruowana tak, że za zerwanie kontraktu magistracki klub może zapłacić odszkodowanie.