Elana Toruń wyjątkowym zespołem w Polsce. Jedyny w kraju bez gola!

II-ligowa drużyna zadziwia. Nie ma w Polsce gorszej pod względem ataku.
Od początku sezonu toruński klub rozegrał w II lidze osiem spotkań. Zdobył dwa punkty - dzięki bezbramkowym remisom. Słowo "bezbramkowy" to słowo-klucz tej jesieni w toruńskim klubie. Na swoim stadionie Elana ma bilans 0-7. Na wyjazdach: 0-9. W sumie w tym sezonie Elana straciła już 16 bramek nie strzelając żadnej.

Piłkarze skarżą się, że to wina prowadzącego ją na początku rozgrywek Grzegorza Wędzyńskiego. Były pomocnik warszawskich klubów i ekspert telewizyjny miał według nich źle przygotować drużynę, która jest teraz przemęczona, nie ma pomysłów na rozgrywanie akcji. - Trener rozpieprzył nam zespół - mówi wprost kapitan Elany Marcin Wróbel.

Klub już zmienił trenera - zespół poprowadzi teraz Robert Kościelak, dotychczasowy asystent Wędzyńskiego. W wywiadzie dla "Gazety Pomorskiej" narzeka: - Chłopcy są w tak fatalnej formie fizycznej, że nie chciałbym nic więcej mówić na ten temat. Tego już się nie odwróci, ale spróbujemy to naprawić. Gdy stoi się przy linii, to widać, że zawodnicy naprawdę wypruwają z siebie flaki. Niestety, nie ma z czego i nie wiem jaka jest tego przyczyna. Ze strony fizjologicznej wygląda to fatalnie. Piłkarze biegają jak diesle, ruszają się trzy razy wolniej od przeciwnika.

Co szczególnie ciekawe, nie ma w Polsce - zakładając, że szuka się od IV ligi wzwyż - zespołu, który jeszcze tej jesieni nie strzeliłby bramki. To niemal pół tysiąca zespołów. Jedynie Elana Toruń nie jest w stanie pokonać przeciwników. Zero II-ligowej drużyny to ewenement. Przynajmniej po dwa lub trzy gole mają choćby Orzeł Wałcz z IV ligi wielkopolskiej, Wulkan Zakrzew z Mazowsza oraz grający na Podkarpaciu LZS Turbia.

Kiedy Elana zdobędzie 1. gola w sezonie?