Sport.pl

Żużlowiec Tomasz B. odnaleziony. Już jest w więzieniu!

Poszukiwany od kilku lat były as Apatora Toruń, uczestnik Grand Prix i bohater najdroższego transferu w historii polskiej ligi, trafił do zakładu karnego.
To informacja nieoficjalna - zakład karny w Wawrowie, gdzie jest B., jej nie potwierdza. Według "Gazety Lubuskiej" obecność B. potwierdzono w dwóch źródłach.

B. ostatnio był poszukiwany listem gończym. Zniknął gdy miał zapłacić 10 tys. zł grzywny za oszustwa dokonane w latach 2008-2009. Były to wyłudzenia kredytów (łącznie ponad 450 tys. zł) i próby pożyczenia pieniędzy z toruńskich banków za pomocą sfałszowanych dokumentów o zarobkach i zatrudnieniu (łącznie 0,5 mln zł). Dobrowolnie zgadzając się w maju 2010 r. na taką grzywnę oraz zwrot nielegalnie wziętej gotówki, Tomasz B. uniknął więzienia, bo sąd w zamian zawiesił mu dwuletni wyrok do odsiadki. Według tej swoistej umowy były sportowiec miał pójść za kraty tylko, jeśli nie ureguluje zobowiązań finansowych. Jednak gdy ziścił się ten scenariusz, nie udało się go osadzić w zakładzie karnym - 37-latek zignorował wszelkie wezwania, a próby doprowadzenia go przez policję okazały się bezskuteczne. Wychowanek Apatora to dwukrotny młodzieżowy indywidualny mistrz Polski na żużlu. W 2003 r. reprezentował Polskę w cyklu Grand Prix, który wyłania mistrza świata. Sześć lat wcześniej był bohaterem najwyższego transferu w polskiej lidze żużlowej. Klub z Gorzowa zapłacił za niego Apatorowi 600 tys. zł.

Więcej o: