Sport.pl

Czy tegoroczne transfery Anwilu mogą robić wrażenie? [SONDAŻ]

Włocławski klub liczy na to, że na Kujawach Ruben Boykin będzie grał równie sprytnie jak pięć lat temu, gdy reprezentował Stal Ostrów Wielkopolski.
Trudno po 202-centymetrowym Amerykaninie oczekiwać koszykarskiego show, ale też można być pewnym, że Boykin zagwarantuje drużynie punkty zdobywane blisko kosza, solidną defensywę, wszechstronność i aktywność w walce pod tablicami.

Tak grał w Stali. W sezonie 2007/08 średnio zdobywał w niej 11 punktów, niespełna 6 zbiórek oraz 1,5 asysty. Grał też zaskakująco spokojnie i pewnie jak na koszykarza, który wtedy zaliczał dopiero pierwszy sezon w lidze zawodowej.

Teraz Boykin pod względem doświadczenia wyraźnie okrzepł: po sezonie w Polsce grał też we Włoszech i Grecji. Wszędzie uchodzi za spokojnego pracusia, który koncentruje się nie na własnych statystykach, a wyniku drużyny. Właśnie na to zwrócił uwagę sztab szkoleniowy klubu z Włocławka. Trener Anwilu Dainius Adomaitis mówi o Boykinie w klubowym serwisie internetowym: - Długo szukaliśmy kogoś takiego jak on.

Anwil analizował Boykina - nie tylko jego umiejętności, ale to, czy mentalnie będzie pasował do drużyny. - O ile to pierwsze dość łatwo jest ustalić, o tyle osobowość koszykarza poznaje się dłużej. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że będzie świetnie pasował do naszego zespołu.

Boykin będzie prawdopodobnie tworzył podkoszowy duet Anwilu wspólnie z podobnym pod względem stylu gry Seidem Hajriciem. Obaj potrafią grać nie tylko tyłem do tablicy, ale również grożą rzutami z półdystansu. Amerykanin podpisał z włocławskim klubem roczny kontrakt.

Przed kontraktem z Boykinem Anwil zatrudnił kilku nowych graczy - skrzydłowych Przemysława Frasunkiewicza i Marcusa Ginyarda, rzucającego Łukasza Seweryna.

Co sądzisz o tegorocznych decyzjach kadrowych Anwilu?
Więcej o: