Olimpijka ma problem. Musi przytyć, więc je ile może

?Nie patrzę na ilość?
Czy w polskiej reprezentacji jest jeszcze ktokolwiek inny poza Katarzyną Kowalską, który tak bardzo stara się przybrać na wadze?

28-latka, biegaczka Vectry Włocławek, w Londynie będzie walczyć na 3000 m z przeszkodami. Dwukrotna triumfatorka młodzieżowych mistrzostw Europy planuje w Londynie awans do finału biegu. Ma jednak problem - dość nietypowy. Przed igrzyskami chce nieco przytyć, ale ma z tym problemy.

W wywiadzie dla dziennika "Nowości" mówi, że "zazwyczaj je wszystko na co ma ochotę". - Moim celem nie jest utrzymanie wagi, a troszkę jej podbicie. Dlatego często nie zważam na to, co jem. Jem dużo, nie patrząc na ilość - mówi Kowalska.

Włocławianka nie wybiera się na ceremonię otwarcia igrzysk. - Znam to od strony technicznej. W Pekinie byłam na otwarciu. Jest to niesamowite przeżycie i super emocje, ale zanim się wyjdzie na stadion to czeka się pięć godzin w kolejce. Niemalże tip topami zbliża się do stadionu, żeby wejść. Wprawdzie, gdy się już to zapomina się o tym, ale później nogi bolą - mówi w wywiadzie.