Sport.pl

Polski kandydat do NBA nie chce rad trenera Jordana

Choć legendarny zespół akademickiej ligi NCAA Duke był zainteresowany torunianinem Przemysławem Karnowski, jeden z największych talentów europejskiej koszykówki odrzucił propozycję gry dla tej uczelni.
Polaka nie przekonała nawet możliwość treningów pod okiem słynnego Mike'a Krzyzewskiego.

Szkoleniowiec, który prowadził reprezentacje amerykańskie w mistrzostwach świata i był asystentem w legendarnym Dream Teamie - ekipie w składzie z Michaelem Jordanem i Larry Birdem - od lat prowadzi ekipę Duke. Wydawało się, że właśnie do niej trafi Karnowski.

Niespodziewanie odmówił. Przesądzone jest, że zdecyduje się albo na grę dla uczelni Gonzaga, albo dla uczelni California. Miał ponad 30 ofert. Teraz ograniczył się tylko do tych dwóch zespołów.

Prawdopodobnie wybierze grę dla Gonzagi. W "Gazecie Pomorskiej" Bonifacy Karnowski - ojciec koszykarza i jego pierwszy trener - mówi: - Mają doświadczonego trenera, gra z wykorzystaniem środkowych, z których jeden właśnie przenosi się do NBA. To zespół, w którym gracze europejscy od dawna są cenieni. Bardzo ważne było zaangażowanie. Okazało się, że ta uczelnia obserwowała Przemka od mistrzostw świata do lat 17 w Hamburgu, czyli od prawie dwóch lat.

Tak w polskiej lidze grał w tym sezonie Karnowski:



Czy Przemysław Karnowski trafi do NBA?
Więcej o: