Broczek: Tata zabierze mnie na mecz

- Jestem fanem Hiszpanii. To jeden z głównych faworytów na Euro 2012. Uwielbiam ligę hiszpańską i dlatego tej drużynie narodowej będę kibicował. Ale są na drugim miejscu za Polską - mówi były piłkarz Elany, trener toruńskich koszykarek Maciej Broczek
Filip Łazowy: Finały Euro 2012 obejrzy pan w telewizji czy może wybiera się na jakiś mecz osobiście?

Maciej Broczek: Marzyłem o tym, aby zobaczyć choć jedno spotkanie na żywo. Niestety podczas losowania biletów nie dopisało mi szczęście. Za to farta miał mój tata, który wylosował wejściówki na mecz z udziałem Hiszpanii. Już mi obiecał, że weźmie mnie ze sobą. Także jeden mecz obejrzę z trybun, a pozostałe w telewizji. Był też pomysł, aby wykupić bilety na jakieś spotkanie na Ukrainie, ale jeszcze się nie zdecydowałem.

Były piłkarz, a obecnie trener świetnie radzącego sobie w rozgrywkach IV ligi Flisaka Złotoria nie przepuści pewnie żadnego meczu...

- Taki mam plan. Na szczęście mecze są o takich porach, że nie powinny kolidować z innymi obowiązkami. Jestem też nauczycielem, ale lekcje kończą się wcześniej, więc nie powinno być problemu. Z treningami we Flisaku też jakoś ustalimy, bo każdy z zawodników chciałby oglądać wszystkie mecze. Dlatego myślę, że nie przepuszczę choćby kawałka z tej uczty piłkarskiej.

Polska może coś zwojować na tych mistrzostwach?

- Celem minimum jest wyjście z grupy. Choć przeciwnicy są teoretycznie słabsi, to wcale nie oznacza, że jesteśmy faworytami. Polacy zawsze tak mieli, że na spotkanie z silniejszym przeciwnikiem bardziej się mobilizowali. Chciałbym, aby nasi wyszli z grupy, bo to byłoby korzystne dla zainteresowania całą imprezą. Później już, jak ugrają coś więcej, to będzie olbrzymi sukces.

Trener Franciszek Smuda ma swoich ulubieńców i swoją wizję kadry. Pana zdaniem pominął kogoś wartościowego?

- Jest taki zawodnik - Waldemar Sobota. Bardzo mi się podoba jego gra. Co prawda trener Smuda powołał go na mecze zaplecza kadry, ale nie wiem, czy się do niego przekonał i czy ma szansę na załapanie się do składu na Euro 2012. Mam też problem z obsadą bramki. We Włoszech świetnie broni Artur Boruc, który jest odsunięty od kadry. Wojciech Szczęsny też świetnie broni i jest taką inwestycją na przyszłość. Ale Boruc w meczach o wysoką stawkę potrafił grać fenomenalnie.

Komu oprócz Polski będzie pan kibicował?

- Jestem fanem Hiszpanii. Bardzo się cieszę, że będę mógł obejrzeć ten zespół na żywo. To jeden z głównych faworytów na Euro 2012. Uwielbiam ligę hiszpańską i dlatego tej drużynie narodowej będę kibicował. Ale są na drugim miejscu za Polską.